Announcement

DC5n Polish mix in polish 36 articles, created at 2021-07-01 08:00 articles set mostly negatywne rate -2.0
(0.56/1)  1 
2.9
1 lipca w życie wchodzą przepisy akcyzowe dot. m.in. zmiany rodzaju zarejestrowanego pojazdu na osobowy - finanse

1 lipca br. w życie wchodzą przepisy ustawy o podatku akcyzowym, które wprowadzają opodatkowanie zmiany rodzaju zarejestrowanego pojazdu na samochód osobowy np. kempingowy; podatek trzeba będzie zadeklarować i zapłacić po 1 lipca 2022 r. 2021-07-01 06:05 899Bytes www.wnp.pl

(0.02/1)  2 
0.2
Trzech zawodników opuści GKS Jastrzębie

Pomocnicy Lukas Bielak i Marek Mróz oraz napastnik Daniel Szczepan nie będą dłużej reprezentowali barw GKS-u Jastrzębie. Kończące się 30 czerwca umowy zawodników nie zostaną przedłużone. 2021-07-01 06:03 1KB sport.nowiny.pl

 3 
1.0
Przerażająca skala. Kolejny masowy grób dzieci

To już kolejny masowy grób dzieci rdzennych mieszkańców Kanady, jaki zlokalizowany został na terenie kraju. Szczątki 182 dzieci znaleziono pod nieistniejącą już katolicką szkołą St. Eugene's Mission School. 2021-07-01 06:14 2KB wiadomosci.wp.pl

 4 
1.9
Rusza program "Profilaktyka 40 plus"

Rusza program "Profilaktyka 40 plus" - wydarzenia.interia.pl - Od czwartku rozpoczyna się program "Profilaktyka 40 plus". Sprawdź, jakie badania ci przysługują i co zrobić, żeby dostać na nie skierowanie. - wydarzenia.interia.pl 2021-07-01 06:07 726Bytes wydarzenia.interia.pl

 5 
0.9
Ruszyła Loteria Narodowego Programu Szczepień

Od czwartku rusza Loteria Narodowego Programu Szczepień. Można w niej wygrać nagrody pieniężne, auta i hulajnogi elektryczne. Uczestnicy muszą być pełnoletni i przejść kompletną procedurę szczepienia. 2021-07-01 05:55 4KB www.polsatnews.pl

 6 
0.5
Prof. Agnieszka Zalewska: Przystąpienie Polski do CERN było czymś naturalnym

Prof. Agnieszka Zalewska: Przystąpienie Polski do CERN było czymś naturalnym - RMF24.pl - Dziś mija dokładnie 30 lat od przystąpienia Polski do Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN. Dzięki temu polscy naukowcy mogą uczestniczyć w rozwiązywaniu 2021-07-01 05:44 15KB www.rmf24.pl

 7 
0.5
Impeachment w Brazylii? Złożono "ponadpartyjny" wniosek

Partie opozycyjne, ale także niektóre ugrupowania centrowe popierające dotąd Jaira Bolsonaro, złożyły w środę w Izbie Deputowanych "ponadpartyjny" – jak go określiły – wniosek o wszczęcie procedury impeachmentu wobec prezydenta Jaira Bolsonaro. 2021-07-01 05:39 4KB www.polsatnews.pl

 8 
0.1
Niemiecka szczepionka zostaje w tyle. CureVac podał dane

Są informacje dotyczące skuteczności niemieckiej szczepionki na COVID firmy CureVac. Dane są daleko bardziej niezadowalające, niż wskazywały wcześniejsze doniesienia. Do sytuacji odniósł się sam koncern. 2021-07-01 05:35 2KB wiadomosci.wp.pl

 9 
1.7
Polska od 30 lat w CERN. "Współwłaściciel największego na świecie laboratorium fizyki cząstek"

Polska od 30 lat w CERN. "Współwłaściciel największego na świecie laboratorium fizyki cząstek" - RMF24.pl - ​30 lat temu, 1 lipca 1991 roku, Polska dołączyła do państw członkowskich Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN, stając się 2021-07-01 05:30 3KB www.rmf24.pl

 10 
0.2
Francja rozpoczęła ostatni etap wychodzenia z lockdownu

Francja rozpoczęła ostatni etap wychodzenia z lockdownu - RMF24.pl - We Francji rozpoczął się wczoraj ostatni etap wychodzenia z lockdownu. Władze zdecydowały o rezygnacji z limitów osób m.in. w restauracjach, barach, sklepach, obiektach sportowych oraz 2021-07-01 05:17 2KB www.rmf24.pl

 11 
0.9
Nadchodzi ochłodzenie. Burze, ulewy i podtopienia

Pierwszy dzień lipca nie przyniesie zdecydowanej poprawy pogody. W wielu regionach spodziewamy się ulewnych deszczy z burzami, gradem i porywistym wiatrem. Ochłodzi się jeszcze bardziej, ciśnienie wzrośnie, a biomet pozostanie niekorzystny dla naszego samopoczucia. 2021-07-01 05:00 1KB www.polsatnews.pl

 12 
0.6
Fala upałów w Kanadzie i USA. Setki ofiar

W Kolumbii Brytyjskiej, położonej najbardziej na zachód prowincji Kanady, w ciągu pięciu dni odnotowano co najmniej 486 nagłych zgonów - niemal trzykrotnie więcej niż wynosi średnia liczba zgonów w prowincji w takim okresie - informują tamtejsze władze. Kolumbia Brytyjska doświadcza właśnie rekordowych upałów - temperatura osiąga poziom 49,6 stopni Celsjusza. 2021-07-01 04:44 2KB www.rp.pl

 13 
1.6
Prezydent Chin: Musimy przyspieszyć modernizację armii

Przelot myśliwców i śmigłowców nad Placem Tiananmen, w centrum Pekinu rozpoczął uroczyste obchody stulecia powstania Komunistycznej Partii Chin. 2021-07-01 04:31 1KB www.rp.pl

 14 
0.3
Horban Flisiak Simon to... płaskoziemcy...

eksperci rządowi stoją tam, gdzie stali płaskoziemcy.... 2021-07-01 04:25 7KB zielonypredator.neon24.pl

 15 
0.3
Rząd coraz śmielej mówi o kolejnym lockdownie. Jakie czekają nas scenariusze?

Foto: Patryk Ogorzalek / Agencja Gazeta / Agencja Gazeta Minister zdrowia wskazuje, że rząd szykuje się na kolejną fazę zachorowań. Wariant lokalnych … 2021-07-01 04:13 1KB businessinsider.com.pl

 16 
1.1
Porzucona barka zalega w porcie. Prowizoryczny płot też zostaje

Nie ma chętnych na barkę, która od lat zalega w Porcie Czerniakowskim. Dwa przetargi na sprzedaż gabarytu skończyły się niczym. Zarząd Zieleni szykuje się do trzeciego. 2021-07-01 04:12 752Bytes tvn24.pl

 17 
0.3
"Cztery godziny piekła". Jak pacyfikowano bunt więźniów w Casercie [KORESPONDENCJA]

Więźniów wywlekano z cel i znęcano się nad nimi godzinami. W orgii przemocy wzięło udział 283 komisarzy, inspektorów i agentów służby więziennej. Skatowano 292 więźniów. 2021-07-01 04:04 1KB wyborcza.pl

 18 
0.8
Gawęda przerwała wywiad. Poszło o "nudne i wyświechtane pytania"

Dominika Gawęda zdenerwowała się na dziennikarza, który drążył tylko jeden temat. O co dokładnie poszło? 2021-07-01 04:02 1KB rozrywka.dziennik.pl

 19 
1.5
Lubuskie promy

Przeprawy na Odrze w lipcu 2021-07-01 04:00 635Bytes www.zachod.pl

 20 
1.8
Szwagier tornado! Z zemsty zdemolował działkę

Jest takie powiedzenie – śledź to nie ryba, a szwagier to nie rodzina. Tak chyba myślał Janusz K. (30 l.) ze Szczytna (woj. warmińsko-mazurskie), który po kłótni ze szwagrem postanowił się zemścić. 2021-07-01 04:00 1KB www.fakt.pl

 21 
0.7
Tadla miała udar. "Czas odgrywa tu kluczową rolę"

Dziennikarka poinformowała o tym, że miała udar na swoim Instagramie. Wydała też przy okazji apel do swoich fanów. 2021-07-01 04:00 2KB rozrywka.dziennik.pl

 22 
0.5
Nowożeńcy stracili dom w dniu wesela. Nadal się boją. Podjęli ważną decyzję

– Nowy dom postawimy w innym miejscu. Tutaj nie chcemy mieszkać, bo boimy się powtórnego ataku – mówią wstrząśnięci państwo Wawrzyniakowie, których spotkała wielka tragedia. W dniu ślubu ich dom został wysadzony w powietrze. O zlecenie zamachu prokuratura podejrzewa sąsiada nowożeńców. 2021-07-01 04:00 1KB www.fakt.pl

 23 
0.1
Od Karsu do Szuszy, czyli traktaty ormiańskiej klęski

Należy studiować stare traktaty, bo z nich czasem wyczytać można przyszłość. 2021-07-01 04:00 1KB wyborcza.pl

 24 
0.2
PiS nie umie rozmawiać i wciąż pakuje Polskę w kłopoty

Coś bardzo pisowskiego łączy 500+ z nowelizacją kodeksu post ępowania administracyjnego dotyczącą mienia bezspadkowego. 2021-07-01 04:00 1KB wyborcza.pl

 25 
0.7
Szczepionka warta milion dolarów. Szczęście przypadło amerykańskiej nauczycielce

- Ciągle nie wierzę, w to, co się stało. Nigdy nie pomyślałabym, że można w taki sposób wygrać milion dolarów - mówiła Shelly Wyramon, amerykańska nauczycielka, która wygrała główną nagrodę w loterii szczepionkowej w Karolinie Północnej. 2021-07-01 04:00 1KB wyborcza.pl

 26 
1.1
Pogoda na dziś - czwartek,1 lipca 2021 r. Gwałtowne burze z gradem i silnym wiatrem

Pogoda na dziś - czwartek, 1 lipca 2021 r. Rano i przed południem deszcz popada od Małopolski, po Kielecczyznę. A po południu burze pojawią się od Małopolski, przez Podkarpacie, Kielecczyznę i po wschodnią Polskę. Może w tych regionach spaść grad i silnie wiać. Burze możliwe są też na Pomorzu i południowym zachodzie. 2021-07-01 04:00 1KB wyborcza.pl

 27 
2.3
Nowy obowiązek dla wjeżdżających do Chorwacji

Przedstawicielstwo Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce informuje, że od dzisiaj ci, którzy chcą wjechać do Chorwacji zobowiązani są do przedstawienia Unijnego Certyfikatu COVID potwierdzającego szczepienia, wynik testu lub ozdrowienie. 2021-07-01 03:59 871Bytes tvn24.pl

 28 
2.7
"Policzek wymierzony ofiarom". Reakcje po decyzji w sprawie Cosby'ego

Sąd Najwyższy w Pensylwanii, uchylając wyrok za przestępstwo na tle seksualnym, zwolnił Billa Cosby'ego z więzienia. W reakcji na decyzję sądu nie brakuje słów oburzenia, ale i zadowolenia. Z radością orzeczenie przyjęła aktorka Phylicia Rashad, "rozczarowania" nie kryją organizacje i prawnicy walczący w imieniu ofiar przemocy seksualnej. 2021-07-01 03:54 1KB tvn24.pl

 29 
0.8
Po "usprawnieniach" ministra Niedzielskiego kontrole NFZ w szpitalach to fikcja

Z ponad 500 kontrolerów NFZ został zaledwie co dziesiąty. Kontrole w szpitalach i poradniach są sparaliżowane. 2021-07-01 03:10 1KB wyborcza.pl

 30 
1.0
To już pewne! Naziemne przejście przy Bramie Wyżynnej powstanie jeszcze w tym roku

Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska podpisała umowę na realizację budowy przejścia dla pieszych na wysokości Bramy Wyżynnej. Wykonawcą prac będzie firma EUROVIA POLSKA S.A. 2021-07-01 03:00 1KB www.fakt.pl

 31 
1.0
W czwartek zachmurzenie umiarkowane i duże

Jak informuje IMGW, nad zachodnią Europą dominować będą słabe wyże, nad resztą kontynentu niże. Polska będzie pod wpływem niżu znad północnych Niemiec i Zalewu Szczecińskiego, w strefie pofalowanego frontu chłodnego, przebiegającego nad zachodnią częścią kraju, który poprzedzać będzie strefa zbieżności, przebiegająca od wybrzeża przez Mazowsze po Podkarpacie. 2021-07-01 02:11 2KB www.radiomaryja.pl

 32 
1.3
Krakowski Oddział IPN i "Dziennik Polski" przypominają. Powielacz Badowskiego

Trzynastoletni ułan Armii Ochotniczej z 1920 r. Sądzony w II Rzeczpospolitej za działalność w KPP i dwukrotnie więziony w PRL. Trockista handlujący diamentami w latach 30 i dolarami po wojnie 2021-07-01 02:00 9KB plus.dziennikpolski24.pl

 33 
0.5
Wielka ucieczka po polsku z obozu w Żaganiu

4 lipca 1963. Premiera amerykańskiego filmu wojennego „Wielka ucieczka” Obraz opowiada o ucieczce alianckich lotników z obozu w Żaganiu. Jej uczestnikami byli także Polacy. W filmie pojawia się tylko jeden 2021-07-01 02:00 2KB plus.dziennikpolski24.pl

 34 
1.4
Za 5 lat rynek samochodów hybrydowych będzie wart 280 miliardów dolarów. To dwukrotnie więcej niż dziś – donosi ośrodek analityczny Fortune Business Insight.

Za 5 lat rynek samochodów hybrydowych będzie wart 280 miliardów dolarów. 2021-07-01 00:20 1KB www.newsweek.pl

 35 
0.1
Uciążliwe sąsiedztwo i szemrane interesy - kolejne kontrowersje na nowym osiedlu w Żorach

Po kilku miesiącach wracamy do kontrowersyjnego tematu poczucia bezpieczeństwa mieszkańców nowych (oddanych do użytku w ubiegłym roku) mieszkań czynszowych przy ulicach Orlej, Sokolej i Jastrzębiej. Minął rok od czasu, gdy wprowadzili się do nich pierwsi lokatorzy. Dziś coraz więcej osób chciałoby stamtąd uciec. 2021-07-01 00:10 5KB www.nowiny.pl

 36 
0.0
Pracuj, dopóki nie zasłabniesz - na upały nie ma przepisów. Sprawdziliśmy dlaczego

Kiedy pracodawca powinien przerwać pracę i wysłać nas do domu? – Zazwyczaj dzieje się to w momencie pierwszego zasłabnięcia pracownika, którego to skutkiem jest uraz. Smutne, ale prawdziwe – przyznaje dr Małgorzata Kochańska, przewodnicząca Komitetu Technicznego Ośrodka Oceny i Doskonalenia Kompetencji BHP CIOP-PIB, ekspert SEKA, należąca do Koalicji Bezpieczni w Pracy. 2021-07-01 00:01 6KB www.pulshr.pl

Articles

DC5n Polish mix in polish 36 articles, created at 2021-07-01 08:00

 

 1 /36 

2.9
1 lipca w życie wchodzą przepisy akcyzowe dot. m.in. zmiany rodzaju zarejestrowanego pojazdu na osobowy - finanse
(0.56/1)

Do artykułu: 1 lipca w życie wchodzą przepisy akcyzowe dot. m.in. zmiany rodzaju zarejestrowanego pojazdu na osobowy Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!
Mój Prąd 3.0. Zmiany oceniają prezesi firm fotowoltaicznych - energetyka
wnp.pl
Droga do zerowej emisji w ciężarówkach? Poprzez napędy gazowe - motoryzacja
wnp.pl
Tajlandia: 250 turystów przyleci na Phuket w ramach programu pilotażowego - rynki zagraniczne
wnp.pl
Gwatemala: Minister zdrowia: nie wystąpiliśmy jeszcze o zwrot pieniędzy do Rosji - rynki zagraniczne
wnp.pl
Kolejne branże, m.in. prawnicy czy fryzjerzy, powinny stosować kasy fiskalne on-line - finanse
wnp.pl
USA: „Politico”: Curtis Sliwa przywykł walczyć, gdy szanse na wygraną są nikłe - rynki zagraniczne
wnp.pl
W czwartek wchodzi w życie pakiet VAT e-commerce - finanse
wnp.pl

 

 2 /36 

0.2
Trzech zawodników opuści GKS Jastrzębie
(0.02/1)

Pomocnicy Lukas Bielak i Marek Mróz oraz napastnik Daniel Szczepan nie będą dłużej reprezentowali barw GKS-u Jastrzębie. Kończące się 30 czerwca umowy zawodników nie zostaną przedłużone. Lukas Bielak w sezonie 2020/2021 był wypożyczony do GKS-u Jastrzębie ze Stali Mielec. Rozegrał dla klubu 26 spotkań (25 ligowych i jedno pucharowe), przebywając w sumie na boisku przez 2010 minut. Marek Mróz był zawodnikiem GKS-u Jastrzębie przez ostatnie 2,5 sezonu. Środkowy pomocnik rozegrał w tym czasie 72 spotkania (68 ligowych i 4 pucharowe), sześciokrotnie wpisując się na listę strzelców – po trzy razy w sezonach 2019/2020 i 2020/2021. Z kolei Daniel Szczepan związany był z GKS-em Jastrzębie dwukrotnie – w latach 2015-2018 i 2020-2021, z przerwą na półtora roku występów w ekstraklasowym Śląsku Wrocław. W minionym sezonie rozegrał dla GKS-u 23 spotkania (22 ligowe i jedno pucharowe), w których zdobył 6 goli. W sumie w meczach ligowych strzelił dla klubu 48 goli na szczeblach III, II i I ligi, zaliczając także dwa awanse. Biuro Prasowe GKS Jastrzębie
GKS Jastrzębie wznowił treningi
sport.nowiny.pl

 

 3 /36 

1.0
Przerażająca skala. Kolejny masowy grób dzieci

To już kolejny masowy grób dzieci rdzennych mieszkańców Kanady, jaki zlokalizowany został na terenie kraju. Szczątki 182 dzieci znaleziono pod nieistniejącą już katolicką szkołą St. Eugene's Mission School. Makabryczne odkrycie w stanie Kolumbia Brytyjska w Kanadzie. W miejscowości Cranebrook zlokalizowano kolejny masowy grób dzieci. Szczątki 182 nieletnich spoczywały pod ziemią na terenie dawnej szkoły katolickiej St. Eugene's Mission School. Jak podkreślają mieszkańcy Cranbrook, wybór miejsca poszukiwań szczątków dzieci rdzennych mieszkańców Kanady nie był przypadkowy. Szkołę zamknięto w połowie lat 70. Później budynek został przekształcony w ośrodek wypoczynkowy i kasyno z przyległym polem golfowym. Masowy grób 182 dzieci rdzennych Kanadyjczyków znajdował się zaledwie 200 metrów dalej. - Nigdy nie można w pełni przygotować się na coś takiego. Odnalezienie wszystkich dzieci, które zostały tak pochowane to nasz obowiązek - podkreślił w rozmowie z mediami Jason Louie z Lower Kootenay Band. Mieszkańcy tego regionu Kolumbii Brytyjskiej podkreślają wspólnie, że do uczęszczania do katolickiej szkoły w Cranbrook zmuszona mogła być nawet setka dzieci autochtonów z Kanady. Makabryczne odkrycie w Cranbrook nie jest pierwszym. W ostatnim czasie odnaleziono dwa inne masowe groby dzieci rdzennych mieszkańców Kanady. Wszystkie na terenach należących niegdyś do katolickich szkół. Jako pierwsze odkryto szczątki 215 dzieci w Kamloos. W związku z odkryciami w Kolumbii Brytyjskiej zapłonęły kościoły. Jak informowaliśmy w Wirtualnej Polsce, spłonęły co najmniej cztery historyczne świątynie katolickie. Powodem takiego stanu rzeczy był system edukacji Kanady, który zezwalał na zabieranie z rodzin dzieci rdzennych Kanadyjczyków i osadzanie je w szkołach katolickich na terenie Kolumbii Brytyjskiej. Najmłodsi żyli często w koszmarnych warunkach, w nieogrzewanych zimą budynkach, bez odpowiedniego zaplecza sanitarnego. Ponadto dzieci nie mogły używać swoich rdzennych języków. Były poddawane fizycznej, emocjonalnej i seksualnej przemocy, a gdy zmarły, ich rodziny nie otrzymywały żadnych informacji. Źródło: globalnews.ca

 

 4 /36 

1.9
Rusza program "Profilaktyka 40 plus"

Od czwartku rozpoczyna się program "Profilaktyka 40 plus". Sprawdź, jakie badania ci przysługują i co zrobić, żeby dostać na nie skierowanie.

 

 5 /36 

0.9
Ruszyła Loteria Narodowego Programu Szczepień

Od czwartku rusza Loteria Narodowego Programu Szczepień. Można w niej wygrać nagrody pieniężne, auta i hulajnogi elektryczne. Uczestnicy muszą być pełnoletni i przejść kompletną procedurę szczepienia. Loteria jest realizowana przez Totalizator Sportowy przy wsparciu spółek Skarbu Państwa. Startująca w czwartek loteria, zakończy się 30 września br. i obejmie całą Polskę. ZOBACZ: Loteria szczepionkowa. Kto i jak może wziąć w niej udział? Uczestnicy muszą być pełnoletni oraz przejść kompletną procedurę szczepienia - albo być zaszczepionym dwoma dawkami, albo jedną, w zależności od producenta. Osoby, które się zarejestrują muszą wyrazić zgodę na udział w loterii do 30 września. Chętni, którzy chcą wziąć udział w loterii muszą się zapisać. Można to zrobić dzwoniąc na bezpłatną infolinię 989; przez stronę internetową pacjent.gov.pl na swoim IKP; wysłać sms o treści SzczepimySie na numer 880-333-333 lub pójść do pobliskiego punktu szczepień. W przypadku wygranej na numer telefonu komórkowego zostanie wysłane powiadomienie sms-em. Wiadomość sms zostanie także wysłana z PKO BP z kodem umożliwiającym wypłatę nagrody z bankomatu. Pieniądze będzie można również wypłacić w oddziale PKO BP. ZOBACZ: Loteria Narodowego Programu Szczepień. Rząd ogłosi jej zasady i zmiany wokół drugiej dawki Każdy z uczestników loterii będzie miał cztery szanse na wygraną. Będzie też kilka kategorii nagród: codzienne, tygodniowe, miesięczne oraz nagroda główna. Jeśli chodzi o nagrody natychmiastowe, to codziennie do wygrania będą nagrody pieniężne o wartości 200 zł przyznawane co 500 uprawnionej osobie lub 500 zł przyznawane co 2 tys. osobie. Pula nagród natychmiastowych wynosi 14 mln 300 tys. zł. W przypadku nagród tygodniowych odbędzie się 12 losowań w każdą środę. Tutaj do wygrania będzie 60 nagród pieniężnych w wysokości 50 tys. zł oraz 720 hulajnóg elektrycznych. ZOBACZ: Loteria Narodowego Programu Szczepień. Do wygrania milion złotych i samochody hybrydowe Nagrody miesięczne – przewidziano trzy losowania w okresie trwania loterii w trakcie, której będzie można wygrać sześć nagród pieniężnych w wysokości 100 tys. zł oraz sześć samochodów osobowych Toyota Corolla. Losowanie finałowej nagrody nastąpi 6 października; do wygrania będą dwie nagrody pieniężne w wysokości 1 mln zł oraz dwa samochody osobowe Toyota C-HR. Jak przekazało biuro prasowe Totalizatora Sportowego, łączna pula nagród w loterii to ponad 22 mln 700 tys. zł – chodzi zarówno o nagrody pieniężne, jak i rzeczowe. W przypadku losowań (tygodniowych, miesięcznych, finałowego) wyłonienie laureatów odbywa się za pomocą certyfikowanego urządzenia losującego. Szczegóły dotyczące loterii, w tym terminy losowań oraz regulamin można znaleźć na rządowej stronie. Oprócz loterii rząd ogłosił także dwa konkursy zachęcające włodarzy do promocji szczepień w gminach. Jeden z nich to Gmina na Medal #SzczepimySię, w ramach którego do pierwszych pięciuset gmin, których poziom wyszczepienia mieszkańców przekroczy 67 procent, trafi po 100 tys. złotych. Czas na zdobycie nagrody jest do 31 grudnia 2021 roku, chyba że pięćset gmin osiągnie taki wskaźnik wcześniej. Kolejny konkurs to Najbardziej Odporna Gmina podzielony na trzy kategorie: dla gmin do 30 tys. mieszkańców, dla gmin od 30 tys. do 100 tys. mieszkańców oraz dla gmin powyżej 100 tys. mieszkańców. Nagrody trafią do gmin z najwyższym odsetkiem zaszczepionych mieszkańców. Pierwszą kategorię, "Małe gminy" podzielono na 49 regionów (byłych województw). Zwycięzca w każdym regionie - czyli 49 gmin - otrzyma 1 mln zł. W drugiej kategorii, "Średnie gminy" 1 mln zł otrzymają trzy najlepsze gminy tej wielkości w kraju. W kategorii "Duże gminy" 1 mln złotych trafi do jednej gminy powyżej 100 tys. z najwyższym wskaźnikiem zaszczepionych. W ramach tego konkursu przewidziano też nagrodę 2 mln złotych dla Najbardziej Odpornej Gminy w Polsce z najwyższym odsetkiem zaszczepionych mieszkańców niezależnie o wielkości. Warunkiem przyznania nagrody jest minimum 50 proc. zaszczepionych mieszkańców. Konkurs ten trwać będzie do 31 października 2021 roku. Totalizator Sportowy jest spółką, w której wszystkie udziały posiada Skarb Państwa.

 

 6 /36 

0.5
Prof. Agnieszka Zalewska: Przystąpienie Polski do CERN było czymś naturalnym

Dla mnie pierwsze momenty były dużo wcześniej, jak dla wielu polskich fizyków inżynierów, bo pierwsze pobyty Polaków w CERN datują się na koniec lat 50., czyli czasy, kiedy CERN był całkiem młodziutki. A w latach 60. to już były wręcz grupy eksperymentalne, które współpracowały z CERN-em. Ówczesna technika komór pęcherzykowych bardzo sprzyjała temu, żeby takie zewnętrzne biedne grupy jak nasze mogły się włączyć, bo można było dostać dane do opracowywania u siebie w domu, w swoich instytucjach macierzystych. To była dla nas kolosalna szansa i np. moje prace magisterska i doktorska na takich danych powstały. Lata 70. przyniosły już rozwój eksperymentów elektronicznych, w latach 80. weszliśmy do jednego z największych ówczesnych eksperymentów, ale w ogóle byliśmy w kilku czołowych eksperymentach CERN-owskich i nasz udział poszerzył się o budowę aparatury. To był nasz wkład. Aparatura była na tyle wtedy jeszcze nieskomplikowana, że mogliśmy ją budować w naszych instytutach, we współpracy z polskim przemysłem. No i to dawało nam możliwość wejścia do bardzo dobrych eksperymentów. CERN z kolei przeznaczał pewną ilość środków finansowych na pobyty polskich fizyków, inżynierów do przeprowadzenia prac na miejscu. Tak że w 1991 roku to już była ogromnie rozwinięta współpraca Polski z CERN-em i w pewnym sensie to przystąpienie do CERN-u było czymś naturalnym. Oczywiście bardzo oczekiwanym, oczywiście bardzo radosnym, ale czymś naturalnym. Jeżeli chodzi o moje osobiste wspomnienia z tego dnia, no to ja w tym czasie byłam w Polsce i tak jak wszyscy cieszyłam się bardzo. Natomiast oczywiście oficjalne przystąpienie do CERN-u otwierało nam możliwości takie, jakie miały wszystkie kraje członkowskie, czyli reprezentację w Radzie CERN, reprezentację w rozmaitych ciałach decyzyjnych, dostęp Polaków do całej gamy możliwości zatrudnienia w CERN-ie czy stypendiów CERN-owskich i również możliwości dla polskiego przemysłu, żeby uczestniczyć w kontraktach. Myślę, że takie są te wspomnienia z grubsza. Myślę, że jak wszystkie sprawy ludzkie ma on swoje dobre i złe strony, ale myślę, że te dobre strony przeważają, to znaczy chyba bardzo trudno wyobrazić sobie współczesne życie bez internetu. Internet sam był tak trochę wytworem wojskowych amerykańskich, ale żeby można było z niego korzystać, trzeba było napisać protokół. Słynna sieć www powstała w CERN, powstała na potrzeby nauki. Eksperymenty, w których wtedy uczestniczyliśmy, już liczyły po kilkaset osób, przy wielkim Zderzaczu Elektron-Pozyton było kilkadziesiąt grup eksperymentalnych - i stało się ogromną potrzebą ułatwienie komunikacji pomiędzy tymi grupami, jak również jakiś ułatwiony dostęp do danych. Tak, żeby to niekoniecznie oznaczało wożenie taśm w walizkach czy przewożenie ciężarówkami dużych ilości taśm z danymi do przepracowania. To było kolosalne ułatwienie w pracy. W tym czasie dzięki naszemu koledze dr. Grzegorzowi Polokowi, nieżyjącemu już, udało się od Poczty Polskiej, mimo że to wciąż był PRL, wydzierżawić linię telefoniczną, która bezpośrednio łączyła CERN z krakowskim Instytutem Fizyki Jądrowej i z warszawskim Instytutem Badań Jądrowych. To była niesłychana rzecz. Przepływ danych był strasznie wolny, tak naprawdę trzeba było przychodzić w nocy, jeżeli chciało się w jakiś sposób z tego skorzystać, ale to było. A potem CERN zdecydował się udostępnić www do powszechnego użytku. Zawsze w takich przypadkach mówię - jeśli ktoś zwraca uwagę, że CERN kosztuje - ile to rocznych budżetów CERN można by było zgromadzić, gdyby za www trzeba było płacić tak jak za Windowsy, tak jak się płaci za Office. WWW jest za darmo, jest dostępny w Afryce, w Ameryce, w tych bogatych, w tych biednych krajach. Myślę, że to jest prezent CERN dla ludzkości. Tu sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, bo oczywiście firmy komercyjne już teraz tej okazji nie przegapiły. To znaczy GRID w momencie, kiedy powstawał, to była niesłychana nowość, ale obecnie niewątpliwie wielkim konkurentem jest Cloud - chmura. Nie wiem, jak się w tej chwili przedstawia relacja cenowa. Ja kilka lat temu, kiedy byłam jeszcze przewodniczącą Rady CERN, zadałam pytanie specjalistom z dywizji IT i dostałam odpowiedź, że był wtedy czynnik 6, kolejną odpowiedź dostałam po trzech latach, że już jest czynnik 3, jak to wygląda teraz - po prostu nie wiem, ale myślę, że to jest zbyt wielki rynek, żeby instytucja naukowa miała szansę powtórzyć sukces www. Tu myślę, że pewną szansą jest idea Komisji Europejskiej, żeby stworzyć taki Cloud na potrzeby nauki w Europie, który byłby otwarty dla wszelkiej działalności naukowej i nie tylko. Jak to się uda, to trzeba popatrzeć, ale chodzi o to, by nie oddawać swoich danych. Bo jest tu pewne ryzyko. Powierzamy swoje dane jakiemuś Amazonowi, Google'owi - pytanie, jak te dane są wykorzystywane. Myślę, że www się nie powtórzy. Jeżeli chodzi o moją działalność naukową CERN, to uczestniczyłam w kilku eksperymentach o bardzo różnym charakterze. To pewnie się wiąże z moją osobowością, mianowicie potrzebuję zmian. Nie jestem w stanie przez 20 lat dłubać dokładnie w tym samym i robić się coraz większym specjalistą, to jest kwestia osobowości. Bardzo lubię uczyć się nowych rzeczy i to pewnie było motywem tych moich zmian. Ale gdybym miała popatrzeć na całokształt, to oczywiście okres taki, kiedy się ma między 30 a czterdzieści kilka lat, to jest okres niezwykle twórczy, kiedy już ma się pewne doświadczenie, można na nim budować, więc można sporo rzeczy zrobić. I akurat na ten czas, pod wpływem prof. Michała Turały, który na początku niemalże mnie do tego zmusił, trafiłam do grupy, która zajmowała się przygotowaniem, opracowaniem detektorów krzemowych z mikroelektroniką odczytu na potrzeby eksperymentów przy zderzaczach, właśnie między innymi przy tym Zderzaczu Elektron-Pozyton. No i w tym czasie, muszę powiedzieć, po stronie europejskiej można było policzyć na palcach osoby, które w tym pracowały, i po stronie amerykańskiej też. I to był niesłychanie ciekawy okres. Bo cokolwiek się robiło, to było pionierskie. Więc chyba ten okres uznałabym za najciekawszy. To było tak od połowy lat 80. do wczesnych lat 90., kiedy to było fascynujące. Te detektory odegrały ogromną rolę, dlatego że pomiary wykonywało się poza rurą akceleratora. Natomiast do zdarzeń dochodziło wewnątrz rury akceleratora, więc chodziło o to, żeby mieć detektory, które pozwalają na bardzo precyzyjną ekstrapolację torów do miejsca zderzenia i jeszcze odróżnienie tego miejsca głównego zderzenia od miejsc rozpadów cząstek bardzo krótko żyjących, które były wtedy przedmiotem badań i dużego zainteresowania, cząstek z ciężkimi kwarkami B i C. Bez tych detektorów to po prostu byłoby niemożliwe. I eksperyment, w którym brałam udział, był jednym z dwóch pierwszych w CERN, które w takie detektory zostały wyposażone. Dodatkowo był jeszcze maleńki detektor tego typu, który działał w SLAC-u. Przy czym, jeśli chodzi o SLAC (Stanford Linear Accelerator Center), to tam była taka pechowa sytuacja, że ten akcelerator miał spore trudności. Z kolei po naszej stronie ten drugi detektor nie od razu zadziałał. Wobec tego nasz detektor był pierwszym detektorem, który zbierał porządne dane, i niesłychanie pomógł naszemu eksperymentowi, tak że po prostu można było to pokazać na palcach, że ta technika jest niesłychanie istotna. Nawiasem mówiąc, jest to obecnie absolutny standard w eksperymentach przy zderzaczach. Dość powiedzieć, że CMS ma chyba ponad 200 metrów kwadratowych detektorów krzemowych, Atlas ma kilkadziesiąt metrów kwadratowych, bardzo już takich wyrafinowanych w porównaniu z tym, czego myśmy używali wtedy. Aczkolwiek w DELPHI właśnie w roku 1996 zainstalowaliśmy najnowocześniejszy w tym czasie detektor krzemowy, który miał 2 metry kwadratowe krzemu i 3 typy detektorów krzemowych, które tam funkcjonowały, w szczególności pierwsze detektory mozaikowe. Rozmiar tej mozaiki był taki, powiedziałabym, solidniejszy w porównaniu z mozaiką w Atlasie czy CMS-ie, ale był. To jest długa historia, często rządzi tu przypadek, ale są też jakieś argumenty. Ja miałam to szczęście, że przeszłam przez kilka komitetów naukowych. Bardzo wcześnie byłam wybierana do różnych komitetów naukowych, najpierw przy Dyrekcji CERN, a na koniec do Komitetu Polityki Naukowej CERN przy Radzie CERN. W przypadku tego komitetu nie patrzy się już na przydział, na jakiś kraj, co najwyżej trochę. Ale to jest już dalszym kryterium. Podstawowe kryterium to jest jakość naukowa. No i to było niesamowite siedzieć z noblistami. Tam w zasadzie są i fizycy europejscy, i spoza Europy. To jest komitet, który liczył 16 osób wybieranych ad personam. Praca w tym komitecie to jest bezpośredni kontakt z Radą CERN, ponieważ jest to komitet, który tej Radzie doradza. W szczególności ja wtedy kierowałam jednym z paneli, gdzie na życzenie Rady należało opracować strategię dla europejskiej fizyki neutrin w przyszłości. Byłam za to odpowiedzialna, było oczywiście kilka osób z komitetu, które to robiły. Tak się złożyło, że w 2009 roku nagle zmarł naukowy przedstawiciel Polski do Rady CERN, prof. Massalski. I rozumiem, że polska starszyzna zdecydowała, że powinnam go zastąpić na takiej zasadzie, że dobrze znam CERN, a nie było możliwości naturalnego przekazania funkcji. Zwrócili się więc do mnie z tą propozycją. Zgodziłam się. Argumentacja była dość mocna. Oczywiście ta praca ma zupełnie inny charakter, niż miała w Komitecie Polityki Naukowej, ale znane mi były te wszystkie zagadnienia. Po 3 latach, kiedy była sprawa wyboru kolejnego przewodniczącego, to ku naprawdę ogromnemu mojemu zaskoczeniu zgłosiła się do mnie najpierw jedna delegacja z pytaniem, czy bym nie kandydowała, bo oni mnie wtedy poprą. Jak się kandyduje, to trzeba mieć poparcie. Zbyłam ich i w ogóle zapomniałem natychmiast o tej propozycji, ale potem zwróciła się do mnie druga delegacja, że gdybym kandydowała, to mnie poprą. Wtedy to już potraktowałam serio i zrobiłam takie rozeznanie w Polsce. Kilku zaufanych mistrzów popytałam, odbyłam też długą rozmowę z moim mężem - który zresztą jest też moim mistrzem, jeżeli chodzi o fizykę - bo to oznaczało jednak dość sporą zmianę u nas. Zdecydowałam kandydować. Ale to nie było coś, co uważałam za oczywiste, to było prawdziwe zaskoczenie. To były trzy lata, zgodnie z konwencją. Wybieranym się jest na pierwszy rok, z możliwością przedłużenia dwukrotnego o rok, czyli łącznie, maksymalnie można być przez trzy lata. To pewne zabezpieczenie, gdyby przewodniczący się nie sprawdzał. A poza tym to motywuje. I doskonale pamiętam, jak po pierwszym roku, to znaczy w połowie już pierwszego roku, bo decyzję trzeba podjąć na ten temat dość wcześnie, w ciągu tego pierwszego roku delegacja angielska do mnie przyszła, tak mnie podpytywali, jak mi się pracuje, jak wszystko wygląda. W czerwcu już podczas drugiego posiedzenia, które prowadziłam, usłyszałam tyle ciepłych słów ze strony różnych delegacji, że zrozumiałam, że sprawa w zasadzie jest przesądzona. To był znów niesłychanie ciekawy okres w moim życiu. Bardzo pracowity, bardzo inny. I z taką świadomością, że to był jednak ukłon w stronę polskiej fizyki cząstek. Gdyby nie było tej znakomitej reputacji polskiej fizyki cząstek, pracy moich starszych kolegów, moich rówieśników, moich młodszych kolegów, to myślę, że nie byłoby pierwszego przewodniczącego Rady spoza tej dwunastki założycielskiej CERN, pochodzącego z Polski. Tak że tu muszę powiedzieć, że mam pełną świadomość tego, że to odegrało niezwykle ważną rolę: ten znakomity wkład polskich fizyków do badań prowadzonych w CERN był bardzo ważny. Tu już miało miejsce zamknięcie drugiej aktualizacji strategii dla europejskiej fizyki cząstek. W dalszym ciągu bardzo istotne jest wykorzystanie Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC), na tyle, na ile się tylko da. I to już jest taki program, który po prostu jest realizowany. A jeżeli chodzi o przyszłość CERN, to w zasadzie jest koncepcja podążania dalej w kierunku podniesienia energii i wobec tego już od dłuższego czasu prowadzone są prace nad koncepcją przyszłego wielkiego zderzacza albo też nad liniowym zderzaczem e+ e- wykonanym w takiej technologii rozwijanej w CERN. Tak że zobaczymy. Ale to jest coraz dłuższa droga. Myślę, że jest niesłychanie istotne to, że w CERN można realizować długotrwałe projekty, wymagające wielkiego zaangażowania ludzi, czasu, pieniędzy. To oczywiście wymaga starannego przygotowania, procesu kontroli, Rada CERN nieustannie kontroluje to, co się dzieje. Jak wygląda realizacja programu CERN? Jest tzw. medium term plan, który co roku jest o rok posuwany do przodu. Odejmuje się ten rok, który właśnie minął. Bazuje się na aktualnej strategii, która wyznacza kierunki. To jest pilnowane, ale oczywiście jest też niezwykle ważne, żeby nie zamknąć oczu na jakieś ciekawe R&D (badania i rozwój), bo to jest nauka i trzeba to zawsze wyważyć. Takie mam wrażenie, że dobrze to wykorzystaliśmy. To rzeczywiście kosztuje, nie należy się oszukiwać, że to jest za darmo, ale wydaje mi się, że to są dobrze wydane pieniądze. Muszę powiedzieć, że od czasu mojego przewodniczenia byłam pod wrażeniem, jak młodzi Polacy potrafią wykorzystywać możliwości, jakie daje CERN. Zarówno młodzi fizycy, jak i młodzi inżynierowie, młodzi informatycy. Było dla mnie jasne, że to zostanie w końcu ukrócone. Bo myśmy byli potęgą, jeżeli chodzi o wykorzystanie środków finansowych właśnie przez młodych, bardzo dobrych ludzi, aplikujących o różne pozycje, te stypendia w CERN. Studenci techniczni, doktoranci techniczni. Właśnie takie pieniądze na określone projekty. A CERN to według mnie jest niesłychanie dobra szkoła. To znaczy, że potem ma się świetne wykształcenie, myślę, że przede wszystkim w kierunku takiej umiejętności przerzucenia się, kiedy trzeba, zauważania możliwości. W takim eksperymencie ma się do czynienia z pierwszorzędną aparaturą. Ma się do czynienia z bardzo rozwiniętym oprogramowaniem. Ma się do czynienia z nowoczesną elektroniką, ma się do czynienia z bardzo dobrą organizacją badań. To są wszystko takie umiejętności, które się przydają w bardzo wielu miejscach, więc myślę, że po takiej szkole to jest łatwo o pracę w różnych miejscach. Poza tym staraliśmy się znów wykorzystywać dobrze możliwości, jakie dają kontrakty CERN-owskie, dla polskiego przemysłu. Tu znów jednak są narzucone pewne kwoty krajowe i tego potem kraje bardzo pilnowały. Widziałam, jak to wygląda od strony komitetu finansowego, gdzie też miałam obowiązek uczestniczyć, i też wykorzystywaliśmy te możliwości. Poza tym mieliśmy bardzo istotny wkład w uruchomienie Wielkiego Zderzacza Hadronów. Jak również później w tę przebudowę, pierwszą, a obecnie drugą. Trzy instytucje naukowe odgrywają tutaj istotną rolę: to z Krakowa jest AGH i Instytut Fizyki Jądrowej PAN oraz z Wrocławia Politechnika Wrocławska - i poza tym inne instytucje. Niewątpliwie też NCBJ warszawski bierze udział w tym, żeby u siebie budować elementy aparatury. Zaczynamy już w Polsce budować kawałki akceleratorów. I w tej chwili widzę to od strony ESFRI (European Strategy Forum on Research Infrastructures), bo po prostu bierzemy udział w różnych tego rodzaju projektach. W pewnym sensie mam wrażenie, że jesteśmy blisko stworzenia masy krytycznej, żeby robić bardzo ciekawe technologicznie rzeczy z Polski.

 

 7 /36 

0.5
Impeachment w Brazylii? Złożono "ponadpartyjny" wniosek

Partie opozycyjne, ale także niektóre ugrupowania centrowe popierające dotąd Jaira Bolsonaro, złożyły w środę w Izbie Deputowanych "ponadpartyjny" – jak go określiły – wniosek o wszczęcie procedury impeachmentu wobec prezydenta Jaira Bolsonaro. Wniosek zawiera ponad dwadzieścia zarzutów, które dotyczą m.in. jego zaniechań, błędów i przede wszystkim - braku działania jako szefa państwa i rządu w obliczu epidemii koronawirusa, która zabiła już ponad 515 tys. obywateli Brazylii, podczas gdy liczba wszystkich zakażeń SARS-CoV-2 wynosi już 18,5 miliona ludzi. ZOBACZ: Brazylia zawiesza umowę z Indiami na dostawę szczepionek. W tle podejrzenia o korupcję Oskarżenia wobec Bolsonaro dotyczą notorycznie powtarzających się przypadków korupcji przy zakupie szczepionek, braku decyzji i zaniechań wynikających z systematycznego pomniejszania przez prezydenta rzeczywistego zagrożenia epidemiologicznego, a także gróźb użycia siły wobec gubernatorów brazylijskich stanów gdy podejmowali na własną rękę decyzję o ogłoszeniu lockdownu w obliczu epidemii. Do wniosku o impeachment wobec prezydenta dołączyły się liczne organizacje społeczne. W środę rano, zanim doszło do złożenia wniosku o pozbawienie Bolsonaro urzędu, prezydent odwołał bez podania przyczyn dyrektora departamentu zakupów w Ministerstwie Zdrowia, Roberto Ferreirę Diasa. Uczynił to nazajutrz po opublikowaniu przez wpływowy dziennik opozycyjny "Folha de Sao Paulo" artykułu zawierającego dowody, iż urzędnik ten przy zawieraniu umowy na dostawę 400 milionów dawek szczepionki zażądał od producenta jednego dolara "prowizji" za każdą zamawianą szczepionkę. ZOBACZ: USA. Biały Dom podjął decyzję o wysłaniu 3 mln szczepionek firmy J&J do Brazylii Brazylijski Senat zapowiedział w tych dniach, że ujawni wkrótce kulisy innych umów zawieranych przez rząd na dostawy szczepionek przeciwko koronawirusowi, które zawierały "budzące zastrzeżenia zapisy". Prezydent Bolsonaro pytany przez dziennikarzy o fakty wskazujące na szerzenie się korupcji w niektórych instytucjach jego administracji zasłonił się tym, że "nie może osobiście panować nad wszystkim". - Skąd mam wiedzieć, co dzieje się w ministerstwach? Wierzę moim ministrom. Nie popełniliśmy żadnych błędów – oświadczył. Brazylijskie media przypominają w związku z tymi wypowiedziami prezydenta, że ministerstwem zdrowia kieruje już czwarty minister od początku epidemii, a także, że całkiem niedawno Bolsonaro wymienił dowódców trzech rodzajów sił zbrojnych, a w ubiegłym roku, zadeklarował "swe poparcie i udział w demonstracji zwołanej w obronie dyktatury wojskowej w Brazylii". Najnowsze żądanie usunięcia prezydenta Bolsonaro z urzędu zostało podpisane przez dziewięć partii reprezentujących spectrum polityczne od lewicy po centroprawicę. Zostało poparte licznymi dowodami wskazującymi na korupcję w administracji, do której dochodziło w trakcie zakupów szczepionek. Oprócz partii politycznych podpisały je również centrale związkowe i stowarzyszenia zawodowe. Są wśród nich m.in. Jednolita Centrala Pracujących, Ruch Ludzi Pracy bez Ziemi, Brazylijskie Stowarzyszenie Prasy (ABI), Demokratyczne Stowarzyszenie Prawników Brazylijskich i inne. Mimo powagi zarzutów wobec prezydenta opozycja nie ma szans na względnie szybkie odsunięcie Bolsonaro od władzy. To, że jej wniosek zyskał poparcie wielu ugrupowań politycznych, które do niedawna zaliczano do stronników prezydenta, niewiele zmienia, choć zmiany nastawienia do Bolsonaro nie sposób ignorować. Nawet konserwatywni ewangelicy brazylijscy, którzy jeszcze w styczniu byli przychylni Jairowi Bolsonaro - w przeciwieństwie do hierarchów katolickich, którzy otwarcie krytykowali negacjonizm Bolsonaro w obliczu poważnego kryzysu epidemiologicznego, zmienili ostatnio stosunek do prezydenta, który przeszedł w 2019 r. z katolicyzmu na wyznanie ewangelickie. Nie zmiana nastrojów społecznych, ale układ sił w parlamencie i skomplikowane procedury impeachmentu są największą przeszkodą, gdy chodzi o odsunięcie Bolsonaro od steru władzy. Badania opinii publicznej potwierdzają zgodnie, że prezydenta, który dzięki wygranym wyborom objął władzę w styczniu 2019 roku, popiera dziś zaledwie 24 proc. Brazylijczyków, podczas gdy 57 proc. domaga się jego odejścia.

 

 8 /36 

0.1
Niemiecka szczepionka zostaje w tyle. CureVac podał dane

Są informacje dotyczące skuteczności niemieckiej szczepionki na COVID firmy CureVac. Dane są daleko bardziej niezadowalające, niż wskazywały wcześniejsze doniesienia. Do sytuacji odniósł się sam koncern. 48 proc. skuteczności w zapobieganiu infekcji koronawirusem - dokładnie tyle wynosi skuteczność szczepionki na COVID niemieckiego koncernu CureVac. Dane firma podała w środę 30 czerwca. Jak informuje AFP, zdaniem CureVac słabe wyniki szczepionki na COVID to efekt kilku mutacji koronawirusów, którymi zakażone były osoby testowane. Wpływ miał mieć także wiek osób badanych, które różnie reagowały na preparat w zależności od przynależności do danej grupy wiekowej. CureVac przekazał, że do produkcji niemieckiej szczepionki na COVID wykorzystuje szczep znany jako CVnCoV. Preparat działał nieco lepiej wśród osób w wieku od 18 do 60 lat niż wśród osób starszych, a skuteczność wzrosła do 53 procent. Dodatkowo podano, że szczepionka w tej grupie chroni przed śmiercią oraz ciężkim przebiegiem zakażenia koronawirusem. - CVnCoV wykazuje silną wartość dla zdrowia publicznego, co naszym zdaniem będzie ważnym wkładem w pomoc w zarządzaniu pandemią Covid-19 i dynamicznym rozprzestrzenianiem się wariantów - zaznaczył na konferencji dyrektor generalny CureVac Franz-Werner Haas. W badaniach klinicznych fazy 2b/3 niemieckiej szczepionki CureVac udział wzięło aż 40 tys. osób.228 z badanych zostało zakażone koronawirusem. Zdaniem naukowców gorsza skuteczność szczepionki z Niemiec może być efektem mniejszych dawek (12 mikrogramów), niż u konkurencyjnego Pfizera (30 mikrogramów), czy też Moderny (100 mikrogramów). Takie działanie przyspiesza jednak produkcję preparatu. Szczepionka CureVac może być także przetrzymywana w zwykłej temperaturze, jaką otrzymuje się w klasycznej lodówce, co może wpłynąć na szybsze tempo szczepień w krajach afrykańskich. Wyniki badań CureVac podał do wiadomości EMA. Tera to Europejska Agencja Leków zdecyduje, czy szczepionka może być dopuszczona do obrotu. Wcześniej KE od Niemców zakupiła aż 405 mln dawek tego preparatu. Źródło: AFP

 

 9 /36 

1.7
Polska od 30 lat w CERN. "Współwłaściciel największego na świecie laboratorium fizyki cząstek"

, a teoretycy wspierali prace koncepcyjne. W tamtym czasie Polacy budowali też istotne elementy aparatury. Wypracowanie dobrych, międzynarodowych relacji naukowych w latach 60. Polska zawdzięcza profesorom Marianowi Danyszowi i Jerzemu Pniewskiemu z Warszawy oraz prof. Marianowi Mięsowiczowi z Krakowa. To między innymi dzięki ich wysiłkom w 1963 nasz kraj uzyskał status obserwatora. Pełne członkostwo Polski w CERN stało się faktem w 1991 roku. Zlokalizowany pod Genewą CERN zajmuje się badaniami podstawowymi w dziedzinie fizyki, a pracujący tam naukowcy próbują zrozumieć, z czego zbudowany jest świat i jakie prawa nim rządzą. Początki CERN sięgają późnych lat 40. XX w., kiedy to niewielka grupa uczonych i polityków po obu stronach Atlantyku dostrzegła w naukach podstawowych szansę na pokojową odbudowę Europy po pożodze II wojny światowej. Założony w 1954 roku CERN jest czołowym przykładem współpracy międzynarodowej łączącej naukowców nieomal 100 narodowości. Organizacja. Dokonane w roku 2012 dzięki LHC odkrycie bozonu Higgsa uważane jest za jedno z najbardziej doniosłych osiągnięć w historii nauki, nagrodzone Noblem z fizyki w 2013 roku. W 2019 r. CERN ogłosił już jednak, akceleratora cztery razy większego i wielokrotnie potężniejszego od Wielkiego Zderzacza Hadronów. i umożliwić odkrycie nieznanych jeszcze rodzajów cząstek elementarnych. Jego koszt szacowany jest na 9-21 miliardów euro (zależnie od konfiguracji)., obejmującą wszystkie siły natury, ogólną teorię względności oraz mechanikę kwantową. - mówi dr Paweł Bruckman de Renstrom z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN. Szacuje się, że w tym ok.80 osób zatrudnionych w CERN na etatach; 170 osób to różnego typu stypendyści i studenci z Polski, a pozostałych około 300 osób stanowią polscy użytkownicy CERN zatrudnieni w krajowych instytucjach. Prof. Agnieszka Zalewska z IFJ PAN była w latach 2013-2015 szefową Rady CERN. Sebastian Łobieński jest zastępcą kierownika ds. bezpieczeństwa komputerów. - wylicza dr Paweł Bruckman de Renstrom. : ALICE, LHCb, ATLAS, CMS i TOTEM. Polscy naukowcy od lat uczestniczą też w eksperymentach spoza LHC dotyczących np. badania trójwymiarowej i spinowej struktury nukleonu czy kształtów, jakie mogą przyjmować jądra izotopów radonu, radu i rtęci. Obecnie na CERN składają się 23 kraje członkowskie. Roczny budżet wynosi 1 168 000 CHF. Polski wkład finansowy do budżetu CERN (wyliczany w proporcji do PKB) to 2,8 proc., co równa się ok.135 mln zł.

 

 10 /36 

0.2
Francja rozpoczęła ostatni etap wychodzenia z lockdownu

. Nadal należy jednak zachowywać środki ostrożności, jak dystans społeczny i nosić maseczki podczas przemieszczania się po lokalu. Konsumpcja przy barze nadal nie jest możliwa., jak sklepy, biblioteki, muzea, kina, teatry i obiekty sportowe. Nie dotyczy to jednak niektórych departamentów zagrożonych wariantem Delta koronawirusa, jak departament Landes. Tam ostatni etap wychodzenia z lockdownu rozpocznie się 6 lipca. Przepustka sanitarna, która od 9 czerwca wymagana jest podczas wydarzeń sportowych czy kulturalnych z udziałem ponad 1000 osób, pozostaje obowiązkowa. Zniesione zostają jednak limity osób w miejscach kultu podczas ślubów czy pogrzebów. Rząd Francji zdecydował o otwarciu od 9 lipca dyskotek i klubów nocnych. Będą one zapełnione w 75 procentach - z wyjątkiem dyskotek w plenerze. Goście nie będą musieli nosić maseczek, ale wstęp uzależniony będzie od posiadania przepustki sanitarnej z informacją o szczepieniu, przebyciu Covid-19 lub o negatywnym wyniku testu na koronawirusa. Zawody sportowców-amatorów, odbywające się na świeżym powietrzu, ograniczone będą do 2500 uczestników. Władze zachęcają pracowników do powrotu do biur, ale zalecają firmom umożliwienie pracy z domu dwa razy w tygodniu, począwszy od 1 lipca. Rzecznik rządu Gabriel Attal poinformował, wbrew wcześniejszym obietnicom, że. Koszt wyniesie 29 euro za test antygenowy oraz 49 euro za PCR. Obecnie testy dla wszystkich są bezpłatne. W szpitalach zmarło 25 kolejnych osób; tym samym od początku pandemii odnotowano łącznie 111 zgonów wśród chorych na Covid-19. Ponad jedna trzecia populacji kraju (33,8 proc.) została w pełni zaszczepiona przeciwko koronawirusowi, tj.22 785 561 osób. W ciągu ostatnich 24 godzin podano 691 258 dawek szczepionki. Dzień wcześniej Francja przekroczyła pułap 50 proc. całej populacji zaszczepionej przynajmniej raz, tj.33 896 012 osób.

 

 11 /36 

0.9
Nadchodzi ochłodzenie. Burze, ulewy i podtopienia

Pierwszy dzień lipca nie przyniesie zdecydowanej poprawy pogody. W wielu regionach spodziewamy się ulewnych deszczy z burzami, gradem i porywistym wiatrem. Ochłodzi się jeszcze bardziej, ciśnienie wzrośnie, a biomet pozostanie niekorzystny dla naszego samopoczucia. W czwartek niespokojna aura utrzyma się. W całej wschodniej połowie kraju nadal będą przechodzić burze z ulewami, gradem i porywistym wiatrem. Niebezpiecznie będzie też na Pomorzu, zwłaszcza zachodnim, gdzie spadnie tyle deszczu, ile zwykle przez 2 miesiące. W burzach w ciągu jednej godziny może spaść do 50 mm deszczu, przez co możliwe są lokalne podtopienia dróg i zabudowań. Grad może mieć średnicę do 5 cm i uszkadzać dachy zabudowań, karoserie samochodowe i uprawy. Porywisty wiatr, osiągający do 110 km/h, może dodatkowo zrywać linie energetyczne i łamać gałęzie. Termometry w najcieplejszym momencie dnia pokażą od 21 stopni na zachodzie do 26 stopni na północnym wschodzie. Wiatr z zachodu i północnego zachodu będzie słaby i umiarkowany, jedynie w burzach będzie porywisty. Ciśnienie jest obniżone, ale będzie rosnąć. Barometry pokażą w samo południe od 1009 hPa na północy do 1013 hPa na południu. Biomet z powodu gwałtownych zjawisk będzie niekorzystny. Może odczuwać nasilone bóle, zmęczenie, osłabienie i rozdrażnienie.

 

 12 /36 

0.6
Fala upałów w Kanadzie i USA. Setki ofiar

Upałów doświadczają też północno-zachodnie stany Stanów Zjednoczonych - w stanie Oregon z wysokimi temperaturami wiąże się 63 zgony, z czego 45 w hrabstwie Multnomah, w którym znajduje się Portland. Z wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną wszystkich tych zgonów jest hipertermia. Tymczasem w latach 2017-2019 w Oregonie z powodu hipertermii zmarło jedynie 12 osób. - To prawdziwy kryzys zdrowotny, który pokazuje jak zabójcze mogą być fale ekstremalnych upałów - oświadczyła główna lekarz hrabstwa Multnomah, dr Jennifer Vines. - Jako że nasze lata stają się coraz bardziej gorące, spodziewam się, że takie zjawiska będą się zdarzać ponownie - dodała. Również premier Kanady, Justin Trudeau, zwrócił uwagę, że takich ekstremalnych zjawisk pogodowych da się zaobserwować coraz więcej. - Więc, patrząc realistycznie, wiemy, że ta fala upałów nie będzie ostatnią - przyznał. Prezydent USA Joe Biden stwierdził, że zmiany klimatyczne są źródłem "groźnego współdziałania ekstremalnych upałów i przedłużających się susz". We wtorek w kanadyjskim Lytton zanotowano temperaturę 49,6 stopni Celsjusza - to najwyższy pomiar temperatury w historii Kanady. Przed obecną falą upałów najwyższą temperaturę zarejestrowano w Saskatchewan, w 1937 roku - wówczas termometry pokazały tam 45 stopni Celsjusza. W amerykańskim Portland w niedzielę temperatura wzrosła do 47 stopni Celsjusza. Z kolei w stanie Waszyngton, w hrabstwie Chelan we wtorek termometry pokazały 48 stopni Celsjusza.

 

 13 /36 

1.6
Prezydent Chin: Musimy przyspieszyć modernizację armii

Ok.30 samolotów utworzyło na niebie liczbę 100. Pokaz obserwowali przywódcy państwa, w tym prezydent Xi Jinping. W transmitowanym przez telewizję orędziu Xi powiedział, że Chiny osiągnęły stuletni cel jakim było zbudowanie "umiarkowanie zamożnego społeczeństwa". Xi mówił też, że władzom Chin udało się zmodernizować społeczeństwo. - Chińczycy są dobrzy nie tylko w niszczeniu starego świata, ale także w tworzeniu nowego - powiedział Xi. - Tylko socjalizm może uratować Chiny - dodał. - Chińczycy nigdy nie pozwolą żadnej obcej sile, by ich zastraszyła, uciskała lub podporządkowała sobie - mówił też prezydent Chin. - Każdy, kto spróbuje to zrobić roztrzaska sobie głowę o Wielki Mur ze stali wykuty przez ponad 1,4 mld Chińczyków - ostrzegał. - Chiny rozbudują swoją armię, aby chroniła ich suwerenność, bezpieczeństwo i rozwój - zapowiedział Xi. - Musimy przyspieszyć modernizację obrony narodowej i sił zbrojnych - dodał. Komunistyczna Partia Chin doszła do władzy w 1949, pod rządami Mao Zedonga. Obecnie partia liczy 95,15 mln członków - w 2020 roku jej szeregi powiększyły się o 2,43 mln osób.

 

 14 /36 

0.3
Horban Flisiak Simon to... płaskoziemcy...

eksperci rządowi stoją tam, gdzie stali płaskoziemcy.... Wyjątkowo bezczelni dealerzy szczepionek. Kiedy się zastanowimy, jakie pomysły mieli eksperci rządowi tak przez wieki, to.... trzymali się kurczowo różnych głupich pomysłów.... Jeden z wielu: "wszystko kręci się wokół Ziemi"... To już teoria płaskiej Ziemi jest nieco lepsza od tej kosmicznej bzdury..... a więc przez wieki eksperci rządowi popierali i bronili tego typu bzdur. Inny przykład. Muchy powstają z brudnego powietrza. Bzdura wydaje się oczywista, ale czy do końca? Otóż.... człowiek według obecnych poglądów ekspertów rządowych powstał.... z niczego. Ot po prostu przez wieki aminokwasy podskakując utworzyły człowieka. To jest obecnie obowiązujący pogląd na uczelniach. Naucza tego kościół katolicki wbrew opisowi biblijnemu, ale twardo jest wdrażany przy nauczaniu dzieciaków i studentów. A więc obecnie eksperci rządowi trzymają się tej tak kosmicznej bzdury, że człowiek powstał z bajora aminokwasów i pioruna... Wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, że zarówno politycy siedzą w kieszeniach bogatych złodziei, jak i niestety "naukowcy" oraz eksperci rzadowi bardzo często siedzą w tych kieszeniach. Według ekspertów rządowych margaryny są najlepszym żarciem na świecie, chociaż ostatnio piosenka się odmieniła w przeciwną stronę.... Świat nauki powinien się z tego draństwa oczyszczać, niestety wydaje się, że ludzi dobrej woli jest mniej.... Podwaliną główną podwaliną tej sprzedajności jest brak wiary w Boga, do którego to braku wiary zdecydowanie przysłużył się Kościół Katolicki.... Brak wiary w Boga pielęgnują jak wyżej wynika.... eksperci rządowi. Eksperci rządowi zmieniają zdanie nieustannie. Choćby ten przykład z margaryną. Raz tak, raz siak... Horban Flisiak i Simon chyba też już wywinęli niejedną woltę.... Wpierw maseczki miały nas chronić, husty kominiarki i szaliki.. nie pomagało.... eksperci rządowi zaczęli Horban flisiak i simon siać propagandę, że tylko maseczki ffp2 czy coś tam.... też nie pomoże.... Teraz posłuchajcie wy eksperci rzadowi Horban flisiak i simon: nie możecie kraść sobie prawa do racji. Nie jesteście papieżem, to po pierwsze... poza tym papież też się mylił, choćby w kwestii płaskiej ziemi.... nie jesteście papieżem, poza tym nie jesteście zbyt rozgarnięci. Gdybyście coś kojarzyli, nie nawijalibyście tylu bredni o maseczkach.... Gdybyście coś kojarzyli, nie bralibyście udziału w cyrku kowidowym. To, co osiągnęliście, to nie jest efekt waszych fenomenalnych umiejętności.... to jest efekt waszej ambicji, waszego parcia na sukces.... Zafundowaliście polsce postępowanie z pandemią rodem ze średniowiecza. Jak ze starych stuletnich filmów epidemicznych.... Na oko wydaje się, że... zupełnie nie potraficie myśleć.... To z waszej intelektualnej indolencji było tyle zgonów nadmiarowych.... Nikt rozsądny choćby poza tym nie przykłada łap do ludobójstwa, a tym można nazywać wyszczepianie dzieci i ludzi zdrowych.... szczepionkami które zabijają. Nie macie absolutnie prawa wywyższać się, dranie, ponad innych lekarzy innych specjalności. To co, że ktoś nie ma specjalności z tej dziedziny. A może interesował się tym samodzielnie? A może po prostu potrafi, w odróżnieniu od was, myśleć logicznie? Słabo z wami, horban flisiak i simon... Podajmy przykład,, jak leczą eksperci rządowi....1/3 osób chorych na astmę nie powinna być na to leczona. A leczą ich sami eksperci w dziedzinie, prawda? Logiczny wniosek simon horban i flisiak jest jeden - nie macie prawa obrażać innych lekarzy mających odmienne zdanie. Po prostu powiedzmy sobie że eksperci rządowi mają ciągle kłopot z prawdą... Szczepionki podważają wiarę w Boga i jego stworzenie, to samo jest z teorią ewolucji, w sumie rząd robi co może, aby człowiek stracił wiarę w Boga. Komu tak bardzo na tym zależy? Przecież mogliby w szkole nauczać obu poglądów takiego i kreacjonistycznego... Ano zależy bo światem... rządzi Diabeł. Takie dostał zadanie..... Pod adresem antyszczepionkowców byly różne bardzo napastliwe wycieczki. Że to są płaskoziemcy. To nie tak. To flisiak horban i simon twierdzą, że człowiek powstał z niczego, a muchy biorą się z brudnego powietrza. Wszystkie planety kręcą się wokół Ziemi i to samo robi słońce a nawet cały kosmos... To już niedługo, flisiak horban simon, kiedy zostaniecie rozliczeni za to co robicie... 3 lata, i nagle okaże się, że jednak Bóg istnieje.... będzie kolejne zdziwienie, co, Horban, flisiak simon... światu diabła zostało niewiele lat na zarządzanie haosem. simon horban i flisiak to są własciwi płaskoziemcy, no bo tak historycznie to właśnie eksperci rządowi są stróżami płaskiej ziemi i powstawania człowieka z niczego. Ciekawe co by się stało, jak by tak przez milion lat potrząsać simonem flisiakiem i horbanem.... powstałby nowy gatunek???? Biblia, w którą nie wierzą kościół katolicki i eksperci rządowi, przepowiada to co nadejdzie... i to bardzo dobrze przepowiada.... skoro tyle spraw w Biblii okazało się wiarygodnych to.... nie ulega wątpliwości, że to co ma nadejść, nadejdzie... wówczas bardzo zdziwieni będą flisiak horban simon i kościół katolicki... o ile jeszcze będzie istniał... Zadajemy sobie pytanie, kto kręci covidową pLandemią... być może ten własnie team: kościół i bogaci? Czym ich tam zwiedli, że posuwają się do niszczenia narodów? Bo jakoś trudno przypuszczać, aby horban flisiak i simon puścili się dla samej kasy. jakaś dodatkowa ideologia zapewne tam obok weszła. Może watykan wytworzył ściemę starodawnych pism, może burżuje coś wymyślili.... czy horban flisiak i simon mają jakiekolwiek sumienie? Nie tylko eksperci rzadowi się stoczyli.... niestety jurek kiler stał się pomocnikiem depopulatorów.... dilerem zabójczej szczepionki... tyle osób zginęło, często zaraz po szczepieniu, a horban flisiak i simon pytają... ale nie ma naukowych dowodów, że to przez szczepionkę.... pytanie brzmi.... czym myśli i czy w ogóle myśli horban, flisiak i simon..... ludobójstwo w polsce zaczęło się dużo wcześniej....3 procenty na służbę zdrowia to zaplanowane i świadome ludobójstwo.... kto na tym zyskał... horban flisiak i simon oraz kościół katolicki? diabelskie elementy zbrodniczej układanki: ocieplenie klimatu, plandemia covid, co będzie dalej? Z drugiej strony jak się patrzy na naród.... który głosował na piSS... człowiek zaczyna myśleć: może nalezy ich wyszczepić i zapomnieć... co nie, horban, flisiak i simon? Antyszczepionkowcy to w gruncie ludzie wiary, którzy przez protest antyszczepionkowy podkreślają, że człowiek został stworzony przez Boga w sposób odpowiedni, i że człowiek jest przygotowany do istnienia na planecie Ziemia. Antyszczepionkowcy stoją tam, gdzie stoi Bóg, można powiedzieć. Flisiak horban i simon oraz kościół katolicki stoją tam, gdzie diabeł.... no bo przecie kościół katolicki naucza teorii ewolucji, a nie biblijnego stwarzania... Miłej zabawy horban flisiak i simon na Apokalipsie.... czuję że będzie niezły baL.... wszyscy jesteście zaproszeni ..... Ale co ja tu robię znęcam się nad horbanem simonem i flisiakiem.... to chyba też nie jest za mądre.... A więc chciałem tylko napisać, że ci trzej muchoterowie to po zastanowieniu tak naprawdę zwolennicy płaskiej ziemi. Antyszczepionkowcy dobrze wiedzą, że ziemia nie jest płaska.... chyba że na podlasiu;-)

 

 15 /36 

0.3
Rząd coraz śmielej mówi o kolejnym lockdownie. Jakie czekają nas scenariusze?

Foto: Patryk Ogorzalek / Agencja Gazeta / Agencja Gazeta Minister zdrowia wskazuje, że rząd szykuje się na kolejną fazę zachorowań. Wariant lokalnych obostrzeń był już testowany jesienią ubiegłego roku i rozważany wiosną 2021 r. Zobacz także Czwarta fala latem? Biznes się szykuje, choć z rządem nie rozmawia Co się zmienia w przepisach od 1 lipca? Lektura obowiązkowa, szczególnie dla przedsiębiorców

 

 16 /36 

1.1
Porzucona barka zalega w porcie. Prowizoryczny płot też zostaje

Nie ma chętnych na barkę, która od lat zalega w Porcie Czerniakowskim. Dwa przetargi na sprzedaż gabarytu skończyły się niczym. Zarząd Zieleni szykuje się do trzeciego.

 

 17 /36 

0.3
"Cztery godziny piekła". Jak pacyfikowano bunt więźniów w Casercie [KORESPONDENCJA]

Wszystko zaczęło się 5 kwietnia 2020 r., w najgorszym okresie epidemii koronawirusa. Wśród więźniów z oddziału „Nil" (więzienne sekcje noszą nazwy rzek) roznosi się wieść, że jeden z nich jest zakażony. Żądają wprowadzenia środków bezpieczeństwa, chociażby maseczek, a przy okazji czystej pościeli i wody pitnej, której w więzieniu w Casercie nie mają. Niektórzy odmawiają powrotu do cel. Inni ciskają różnymi przedmiotami w drzwi cel. Postulaty więźniów nie zostają spełnione, ale i tak jeszcze tego samego dnia bunt wygasa.

 

 18 /36 

0.8
Gawęda przerwała wywiad. Poszło o "nudne i wyświechtane pytania"

Chodzi o rozmowę z dziennikarzem serwisu Pomponik.pl. Gdy ten zapytał Gawędę o początki w zespole Blue Cafe, odpowiedziała, że "były trudne". Reklama Ta droga nie była usłana różami - stwierdziła. Kolejne pytanie dotyczyło porównań do byłych wokalistek zespołu. Wydaje mi się, że przede mną była jedna wokalistka. A ludzie już tacy są - porównują, oceniają, to jest kwestia wiary w siebie i wytrzymania tego. Ja wytrzymałam - stwierdziła Gawęda. Zapytana o kompleks młodszej wokalistki wobec Tatiany Okupnik, której miejsce zajęła, zaprzeczyła, że takowy istnieje. Co zdenerwowało Gawędę? Nie... Miałyśmy kiedyś okazję powiedzieć sobie "cześć". Absolutnie nie rozmawiałyśmy na ten temat - odpowiedziała coraz bardziej rozdrażniona wokalistka. Edyta Górniak na nagraniu sprzed 30 lat. Tak zaczynała w "Metrze" Józefowicza Zobacz również Dziennikarz nie odpuszczał i dalej drążył temat. Wiesz co? A ja mam propozycję - zadaj może jakieś ciekawe pytanie, coś związanego z przyszłością, teraźniejszością, a nie przeszłością, bo to są naprawdę strasznie nudne, wyświechtane pytania - stwierdziła w końcu Gawęda. Dodała, że lubi takich fajnych, mądrych dziennikarzy, którzy zadają inteligentne, ambitne pytania. Zakończyła wywiad stwierdzając, że sama sobie pytań zadawać nie będzie.

 

 19 /36 

1.5
Lubuskie promy

W Lubuskiem są 4 promy na Odrze w Milsku, Brodach, Pomorsku i Połęcku. Przede wszystkim skracają drogę kierowcom. Teraz latem m.in. do popularnej Sławy. Teraz w lipcu przeprawy w Milsku, Brodach i Połęcku czynne już od 5 do 21. Prom w Pomorsku pływa od 5 do 22 w dni powszednie, a w soboty i niedziele od 7 do 21.

 

 20 /36 

1.8
Szwagier tornado! Z zemsty zdemolował działkę

Jest takie powiedzenie – śledź to nie ryba, a szwagier to nie rodzina. Tak chyba myślał Janusz K. (30 l.) ze Szczytna (woj. warmińsko-mazurskie), który po kłótni ze szwagrem postanowił się zemścić. Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Facebook Twitter

 

 21 /36 

0.7
Tadla miała udar. "Czas odgrywa tu kluczową rolę"

Tadla zamieściła na swoim Instagramie zdjęcie z zegarem i grafikę, na której znalazły się m.in. wypisane typowe oznaki udaru i numery telefonów ratunkowych. Reklama W ten sposób włączyła się do działań promujących kampanię "Nie czekaj w domu. Stop udarom". Zaznaczyła, że chociaż pandemia COVID-19 zbiera swe niejednokrotnie śmiertelne żniwo, to nie można dać się sparaliżować lękowi przed zarażeniem koronawirusem i w przypadku podejrzenia udaru podjąć zdecydowane i bezzwłoczne kroki. Czas odgrywa tu kluczową rolę. Im szybciej trafimy pod fachową opiekę, tym mniejsze ryzyko śmierci albo trwałej niepełnosprawności. Udar musi być rozpoznany szybko! Przez pandemię koronawirusa nawet 20 proc. pacjentów ze świeżym udarem mózgu, pomimo objawów, odwlekło wezwanie pomocy. W praktyce oznacza to cięższy przebieg choroby i jej powikłania - napisała. Co wyznała Beata Tadla? Wyznała, że kilkanaście lat temu doświadczyła udaru. Beata Tadla wzięła ślub. "Dziękuję moim najbliższym" [FOTO] Zobacz również Jeśli myślisz, że ciebie to nie dotyczy - błąd. Też tak myślałam… 13 lat temu. Całe szczęście, że ludzie, którzy byli ze mną, błyskawicznie wezwali karetkę. To był "mini udar". Objawy (opadająca ręka, asymetria ust, drętwienie połowy twarzy) ustąpiły następnego dnia i nigdy się nie powtórzyły - wyznała. Podkreśliła, że nie wszystkie osoby mają jednak tak dużo szczęścia jak ona i w wielu przypadkach tzw. mały udar sygnalizuje nadejście dużego, który jest szczególnie niebezpieczny dla osób powyżej 40. roku życia. Na koniec wpisu po raz kolejny zaapelowała do swych fanów, by zachowywali się odpowiedzialnie i nie bagatelizowali objawów udaru, gdyż szybko podjęte działania mogą uratować zdrowie i życie.

 

 22 /36 

0.5
Nowożeńcy stracili dom w dniu wesela. Nadal się boją. Podjęli ważną decyzję

– Nowy dom postawimy w innym miejscu. Tutaj nie chcemy mieszkać, bo boimy się powtórnego ataku – mówią wstrząśnięci państwo Wawrzyniakowie, których spotkała wielka tragedia. W dniu ślubu ich dom został wysadzony w powietrze. O zlecenie zamachu prokuratura podejrzewa sąsiada nowożeńców. Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Facebook Twitter

 

 23 /36 

0.1
Od Karsu do Szuszy, czyli traktaty ormiańskiej klęski

Gdy dwa tygodnie temu Ankara i Baku podpisały sojusz wojskowy w Szuszy, odbitej przez Azerbejdżan podczas ostatniej wojny w Karabachu, azerski prezydent Alijew oznajmił z satysfakcją, że jest to kontynuacja traktatu z Karsu sprzed stu lat. Traktat ten kończył wojnę, jaką wcześniej toczyły imperia carskie i otomańskie, ustanawiał pokój oraz granicę między powstałymi na ich gruzach państwami Republiką Turcji i ZSRS, połączonymi wspólną wrogością do aliantów. Ignorował zawarty rok wcześniej w Sevres traktat pokojowy między imperium otomańskim a aliantami, który m.in. przewidywał utworzenie, po obu stronach wytyczonej w Kars granicy, niepodległej Armenii. Traktat z Sevres podzielił los jego tureckiego sygnatariusza i trzy lata później został zastąpiony przez traktat z Lozanny, który uznawał już granice z Karsu. Te z kolei przetrwały upadek sygnatariusza sowieckiego i są obecnie granicami z Turcją trzech republik kaukaskich.

 

 24 /36 

0.2
PiS nie umie rozmawiać i wciąż pakuje Polskę w kłopoty

500+ trzeba było wprowadzić. Samotność porzuconych przez społeczeństwo rodziców była skandalem transformacji. Ci, którzy dźwigają ciężar utrzymania dzieci, zasługują na wsparcie pozostałych. Choćby dlatego, że z podatków płaconych przez nie, gdy dorosną, będą korzystali wszyscy. A inwestycja w następne pokolenie jest lepsza niż inne. Gdyby dzięki 500+ rodziło się więcej dzieci, byłoby jeszcze lepiej. Tak się nie stało, między innymi dlatego, że wielu polityków i ekonomistów potępiło 500+ w czambuł.

 

 25 /36 

0.7
Szczepionka warta milion dolarów. Szczęście przypadło amerykańskiej nauczycielce

Wyramon, nauczycielka z 20-letnim stażem z liczącego ponad 200 tys. mieszkańców miasta Winston-Salem, na szczepienie przeciwko koronawirusowi poszła razem z mężem. – Zdecydowałam się zaszczepić, bo mamy starszych rodziców. Chcę spędzać więcej czasu z ludźmi, których kocham. Poza tym uwielbiam uczyć dzieci – mówiła. Gdy organizatorzy stanowej loterii szczepionkowej przekazali jej wiadomość, że wygrała główną nagrodę - czek na milion dolarów - nie chciała w to uwierzyć. Przekonała ją dopiero stanowy sekretarz Karoliny Północnej Mandy Cohen, która zadzwoniła, by jej pogratulować.

 

 26 /36 

1.1
Pogoda na dziś - czwartek,1 lipca 2021 r. Gwałtowne burze z gradem i silnym wiatrem

Na wschodzie, północnym wschodzie będzie najcieplej - ok.24-26 stopni, a na zachodzie i od Małopolski, po Kielecczyznę najchłodniej - ok.20-22 stopnie. Zachodni wiatr powieje z umiarkowana prędkością, a ciśnienie będzie stabilne. Pogoda na dziś - czwartek,1 lipca 2021 r. Pogoda będzie negatywnie wpływać na nasze samopoczucie. W nocy z czwartku na piątek przelotne deszcze i burze pojawią się we wschodniej Polsce. Opady nie są wykluczone też w południowej części Ziemi Lubuskiej. Na wschodzie noc będzie najcieplejsza - ok.15-17 stopni, a stosunkowo najchłodniejsza od Pomorza, przez Wielkopolskę, po Dolny Śląsk - ok.12-13 stopni. Zachodni i północno zachodni wiatr będzie słaby, a na wschodzie umiarkowany.

 

 27 /36 

2.3
Nowy obowiązek dla wjeżdżających do Chorwacji

Przedstawicielstwo Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej w Polsce informuje, że od dzisiaj ci, którzy chcą wjechać do Chorwacji zobowiązani są do przedstawienia Unijnego Certyfikatu COVID potwierdzającego szczepienia, wynik testu lub ozdrowienie.

 

 28 /36 

2.7
"Policzek wymierzony ofiarom". Reakcje po decyzji w sprawie Cosby'ego

Sąd Najwyższy w Pensylwanii, uchylając wyrok za przestępstwo na tle seksualnym, zwolnił Billa Cosby'ego z więzienia. W reakcji na decyzję sądu nie brakuje słów oburzenia, ale i zadowolenia. Z radością orzeczenie przyjęła aktorka Phylicia Rashad, "rozczarowania" nie kryją organizacje i prawnicy walczący w imieniu ofiar przemocy seksualnej.

 

 29 /36 

0.8
Po "usprawnieniach" ministra Niedzielskiego kontrole NFZ w szpitalach to fikcja

Kontrole NFZ przedstawiane są jako utrapienie dla lekarzy i dyrektorów szpitali. Często jednak odbywają się po dramatycznych doniesieniach chorych skarżących się na odmowę przyjęcia lub warunki leczenia. Dlatego kontrole są potrzebne. Ale od miesiąca są sparaliżowane. Doprowadziła do tego reforma zapoczątkowana przez ministra Adama Niedzielskiego w czasach, kiedy był szefem NFZ. Wymyślił, że stworzy w funduszu korpus kontroli. Miał to być pierwszy krok na drodze do reformy całego NFZ, w ramach której dyrektorzy oddziałów wojewódzkich zostali pozbawieni kompetencji i wszystkie decyzje podejmuje prezes.

 

 30 /36 

1.0
To już pewne! Naziemne przejście przy Bramie Wyżynnej powstanie jeszcze w tym roku

Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska podpisała umowę na realizację budowy przejścia dla pieszych na wysokości Bramy Wyżynnej. Wykonawcą prac będzie firma EUROVIA POLSKA S. A. Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Facebook Twitter

 

 31 /36 

1.0
W czwartek zachmurzenie umiarkowane i duże

Jak informuje IMGW, nad zachodnią Europą dominować będą słabe wyże, nad resztą kontynentu niże. Polska będzie pod wpływem niżu znad północnych Niemiec i Zalewu Szczecińskiego, w strefie pofalowanego frontu chłodnego, przebiegającego nad zachodnią częścią kraju, który poprzedzać będzie strefa zbieżności, przebiegająca od wybrzeża przez Mazowsze po Podkarpacie. Układ wolno będzie przemieszczać się na wschód. Od południowego zachodu zacznie napływać chłodniejsze i wilgotne powietrze polarne morskie, a tylko na krańcach wschodnich początkowo zalegać będzie jeszcze powietrze pochodzenia zwrotnikowego. Ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 997 hPa i będzie się nieznacznie wahać. W czwartek zachmurzenie umiarkowane i duże. Przelotne opady deszczu, miejscami burze, lokalnie z gradem, zwłaszcza we wschodniej połowie kraju i na Wybrzeżu Zachodnim. Prognozowana wysokość opadów w czasie burz na Wybrzeżu Zachodnim do 30 mm, a na południowym wschodzie do 40 mm, punktowo około 50 mm. Temperatura maksymalna od około 19 st. C nad Zalewem Szczecińskim i Podhalu, około 24 st. C w centrum, do 27 st. C na wschodzie. Wiatr słaby i umiarkowany, przeważnie z kierunków zachodnich. W czasie burz porywy wiatru do 90 km/h. W nocy zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami i lokalnymi rozpogodzeniami. Miejscami przelotne opady deszczu, a początkowo w centrum i na wschodzie także burze, stopniowo przechodzące w opady jednostajne i tam prognozowana suma opadów do 20 mm. Nad ranem lokalnie mgły, ograniczające widzialność do 300 m. Temperatura minimalna od 14°C do 16°C, nieco chłodniej w kotlinach sudeckich, na Podhalu i Zalewem Szczecińskim 11 st. C,12 st. C; najcieplej na Wybrzeżu Wschodnim, około 18°C. Wiatr słaby i umiarkowany, zachodni i północno-zachodni, na zachodzie i wybrzeżu południowy i południowo-wschodni.

 

 32 /36 

1.3
Krakowski Oddział IPN i "Dziennik Polski" przypominają. Powielacz Badowskiego

Trzynastoletni ułan Armii Ochotniczej z 1920 r. Sądzony w II Rzeczpospolitej za działalność w KPP i dwukrotnie więziony w PRL. Trockista handlujący diamentami w latach 30 i dolarami po wojnie. Współpracownik czołowych działaczy trockistowskiej IV Międzynarodówki, zamieszany w sprawę „Listu do partii” Kuronia i Modzelewskiego. Wszystko to zmieściło się w bogatym, a mało znanym życiorysie Kazimierza Badowskiego. Urodził się w 1907 r. w Regowie Starym, niedaleko Radomia, gdzie jego ojciec zarządzał majątkiem ziemskim. Początki jego drogi przypominają bohatera „Przedwiośnia”. Jak on pochodził z rodziny o szlacheckich korzeniach. Był świadkiem rewolucji 1917 r., co prawda nie w Baku, ale w Kijowie, dokąd przesiedlono jego rodzinę z okolic Dęblina. Podobnie jak Baryka ruszył na ochotnika do walki z bolszewikami - fałszując metrykę, żeby go przyjęto - a po powrocie z wojny, wcześnie osierocony, uległ wpływom znajomych komunistów i związał się z Komunistyczną Partią Polski. Mając zaledwie dwadzieścia lat był już członkiem Okręgowego Komitetu KPP na Wielkopolskę i Pomorze. Pierwsze aresztowania i przesłuchania za działalność komunistyczną omal nie przeszkodziły mu w zdaniu matury w Radomiu, a udział w procesie poznańskiej KPP na przełomie 1926 i 1927 r. zakończył jego studia ekonomiczne na Uniwersytecie Poznańskim. Cały oddał się partii, która wysłała go do Czechowic, gdzie pod przykrywką Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Chemicznego prowadził dalej komunistyczną robotę. Zagrożony przez policję skorzystał jednak w 1928 r. z pomocy brata i wyjechał do Antwerpii w Belgii, gdzie ukończył trzyletnie studia w Wyższej Szkole Handlowej, a następnie przez dwa lata praktykował w firmach handlujących tekstyliami i diamentami do celów przemysłowych, a jednocześnie związał się z Komunistyczną Partią Belgii. Był to czas rozłamu w ruchu komunistycznym i wyodrębnienia się frakcji trockistowskiej. Badowski miał bezpośrednie kontakty z liderami KPB, którzy przeszli na pozycje trockistowskie - Georgesem Vereekenem czy Leonem Lesoil. Sam pozbył się wówczas złudzeń co do stalinowskiej wersji komunizmu i trwale związał z trockizmem. Po powrocie do kraju w 1933 r. nie działał już w KPP. Pracował jako nauczyciel szkół handlowych, przez jakiś czas był też przedstawicielem firmy handlującej diamentami przemysłowymi. Od 1936 r. mieszkał w Krakowie, uczył w Żeńskiej Szkole Handlowej przy ul. Loretańskiej. Wojnę przeżył w miarę spokojnie dzięki żonie, z pochodzenia Niemce. Mieszkał w dzielnicy niemieckiej Krakowa, pracował dalej w szkole i jako buchalter w jednej z firm. Sam odmówił podpisania volkslisty, ale nie angażował się też w żadną działalność konspiracyjną. Po wojnie początkowo unikał politycznego zaangażowania, póki w 1947 r. jego dawny znajomy z gimnazjum i KPP, związany z Ministerstwem Bezpieczeństwa Publicznego lekarz dr Julian Oknowski, nie polecił go swojemu koledze Leonowi Gecowowi. Gecow był delegatem MON w PCK, przeprowadzał wymianę kadr i szukał kandydata na stanowisko okręgowego pełnomocnika w Krakowie. Badowski się zgodził i przez dwa lata kierował krakowskim PCK, wtedy wstąpił do PPR, wkrótce przemianowanego na PZPR. Karierę tę przerwało aresztowanie 11 czerwca 1949 r. Sprawa wydawała się błaha - wsypała Badowskiego była uczennica, z którą po wojnie handlował dolarami. Bezpieka nie doszukała się tu politycznych wątków i przekazała sprawę Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym, która skazała go na pół roku obozu pracy. Badowski jednak do obozu nie trafił. Miesiąc po nim został bowiem aresztowany Leon Gecow, zamieszany w słynną sprawę amerykańskiego działacza lewicowego Noela Fielda. Gecow był oskarżany o trockizm - Badowski został więc przesłany do więzienia na Mokotowie, gdzie kolejne pół roku przesłuchiwano go w związku z tą sprawą. Dopiero w maju 1950 r. – po alarmach Komisji, że czas obozu pracy dawno minął - sprawę Badowskiego umorzono, a miesiąc później został zwolniony z więzienia. Do działalności politycznej powrócił po odwilży 1956 r. Starał się o rehabilitację przed partią - wtedy dopiero powiedziano mu, że jego sprawa została w 1950 r. umorzona. Nawiązywał kontakty z działaczami rewolucyjnego ruchu studenckiego z okresu Października, takimi jak Bernard Tejkowski czy Andrzej Ogorzałek. Przede wszystkim jednak odświeżył kontakty z belgijskimi i francuskimi trockistami. Do Pierre’a Franka, niegdyś sekretarza Lwa Trockiego, działacza Komunistycznej Partii Internacjonalistycznej i szefa sekcji francuskiej IV Międzynarodówki, wysłał odpis swojego wniosku rehabilitacyjnego z opisem wszystkich szykan, jakich doznał w czasach stalinowskich. W drugiej połowie lat 50. korespondował z takimi postaciami międzynarodowego ruchu trockistowskiego, jak przywódca IV Międzynarodówki Michelis Raptis, znany jako Michel Pablo, jak jeden z liderów IV Międzynarodówki i inicjator działań w kierunku Polski Ernest Mandel, jak działacz tzw. frakcji lambertystowskiej, znany później historyk i sowietolog, koordynator kontaktów z Polską Pierre Broué. Otrzymywał w korespondencji liczne francuskie, belgijskie, angielskie czy holenderskie pisma trockistowskie. We wspomnieniach francuskich trockistów Badowski figuruje jako główny przedstawiciel tego ruchu w Polsce. Kontakty z trockistami nie ograniczały się do listów. Kilkakrotnie odwiedzali go w Krakowie przedstawiciele tego ruchu. Najważniejszy z nich był Georges Dobbeleer - działacz IV Międzynarodówki, a jednocześnie członek socjalistycznej organizacji młodzieżowej, która miała oficjalne kontakt z polskim Związkiem Młodzieży Socjalistycznej. Z tego tytułu Dobbeleer siedmiokrotnie odwiedzał Polskę, a obok spotkań z ZMS kontaktował się z osobami bliskimi trockizmowi. Za pośrednictwem Dobbeleera, Badowski poznał z jednej strony Ludwika Hassa, przedwojennego trockistę, który szereg lat spędził na zesłaniu w ZSRS, a z drugiej Karola Modzelewskiego, który wspólnie z Jackiem Kuroniem i grupą młodych pracowników naukowych opracowywał właśnie niezależny raport o sytuacji politycznej w Polsce. Jego kontakty nie umknęły SB. Był pod czujnym okiem bezpieki od kwietnia 1958 r., kiedy to KGB przekazało polskim służbom informację o kontaktach Badowskiego z IV Międzynarodówką. Kontrolowano jego korespondencję, sprawdzano kontakty. Mimo to bezpieka nie zorientowała się, że Badowski otrzymał od wysłanników z zachodu powielone uchwały IV Międzynarodówki, które potem przekazał Hassowi, a ten rozkolportował je w zaufanych kręgach warszawskich. Nie wiedziała też, że kolejny Belg przekazał Badowskiemu powielacz, ukryty w skrzynce-apteczce, rzekomo przywiezionej dla ZMS. Wiedział natomiast o tym powielaczu Karol Modzelewski, który zastanawiał się właśnie w jaki sposób powielić wspomniany raport. Mimo oporów Hassa, który nie uznawał Modzelewskiego i Kuronia za prawdziwych trockistów, Badowski był skłonny udzielić im wsparcia. Po dłuższych dyskusjach z Modzelewskim uznał, że jest to „przekroczenie Rubikonu”, pierwsza poważna i nielegalna próba zaprezentowania alternatywnej drogi rozwoju politycznego. Do przekazania powielacza nie doszło, Modzelewski otrzymał jednak od Badowskiego sporą liczbę matryc białkowych, które też mogły być wykorzystane w tym celu. Nim raport Modzelewskiego i Kuronia został ukończony, bezpieka wtargnęła na spotkanie ich grupy, zarekwirowała notatki i wsadziła wszystkich na 48 godzin. Po wyjściu Modzelewski i Kuroń napisali słynny „List do partii”, w którym próbowali tłumaczyć swoje stanowisko. Kolportaż tego listu zakończył się ich aresztowaniem 20 marca 1965 r. Tego samego dnia został aresztowany Hass, a 25 marca Badowski. Na początku planowano wspólną rozprawę Modzelewskiego, Kuronia, Hassa i Badowskiego, ostatecznie rozdzielono te sprawy. Hass i Badowski oraz współpracujący z nimi młody historyk Romuald Śmiech nie zostali oskarżeni o pomoc w przygotowaniu „Listu do partii”, a tylko o kolportaż ulotek z uchwałą IV Międzynarodówki. W styczniu 1966 r. cała trójka skazana na trzy lata więzienia. Badowski został zwolniony w maju 1967 r., po odbyciu 2/3 kary. Nie utrzymywał już kontaktów politycznych. Wciąż był jednak pod okiem bezpieki. Odnotowywano m.in., że ten starszy pan regularnie chodzi do Bibliotece Jagiellońskiej, gdzie wciąż czytuje nieortodoksyjnych autorów marksistowskich, takich jak Róża Luksemburg czy Izaak Deutscher.

 

 33 /36 

0.5
Wielka ucieczka po polsku z obozu w Żaganiu

4 lipca 1963. Premiera amerykańskiego filmu wojennego „Wielka ucieczka” Obraz opowiada o ucieczce alianckich lotników z obozu w Żaganiu. Jej uczestnikami byli także Polacy. W filmie pojawia się tylko jeden. Film wyreżyserował hollywoodzki specjalista od męskiego kina,53-letni John Sturges. Wcześniej nakręcił m.in. kowbojski „Pojedynek w Corralu O. K.” z Burtem Lancasterem i Kirkiem Douglasem, „Starego człowieka i morze” wg opowiadania Hemingwaya, no i westernowy superhit - „Siedmiu wspaniałych” z całą plejadą gwiazd. Scenariusz oparto na książce „The Great Escape” Paula Brickhilla, w czasie wojny lotnika RAF i uczestnika prawdziwej Wielkiej ucieczki. Do głównych ról zaangażowano gwiazdy. Zawadiackiego lidera amerykańskich lotników zagrał Steve McQueen, szefa Brytyjczyków i mózg całej akcji - Richard Attenborough, specjalistę od organizowania sprzętu - James Garner, a mistrza w konstruowaniu urządzeń - James Coburn. Jeden z ulubionych aktorów Sturgesa, Charles Bronson, zagrał Polaka, kapitana RAF-u Danny’ego Velinskiego, mistrza w drążeniu tuneli, nazywanego przez kolegów The Tunnel King. W filmie Velinski jest głównym twórcą najważniejszego tunelu kopanego w obozie. Jest też jedynym Polakiem, jaki pojawia się wśród jeńców. W rzeczywistości było ich więcej i odegrali znacznie istotniejszą rolę niż można sądzić z fabuły hollywoodzkiego filmu. W 1942 r. w dowództwie Luftwaffe zapadła decyzja o stworzeniu nowego obozu dla wziętych do niewoli alianckich lotników. Obóz o nazwie Stammlager der Luftwaffe III zlokalizowano na Dolnym Śląsku w pobliżu Żagania. Miejsce było odpowiednio oddalone od wybrzeża Bałtyku (275 km) i granicy Szwajcarii (630 km), by zniechęcić więźniów do ucieczki. Poza tym leżało w pobliżu węzła kolejowego, który zapewniał dogodny transport jeńców z różnych stron, zarówno z zachodu, jak i wschodu.

 

 34 /36 

1.4
Za 5 lat rynek samochodów hybrydowych będzie wart 280 miliardów dolarów. To dwukrotnie więcej niż dziś – donosi ośrodek analityczny Fortune Business Insight.

W 2027 r. rynek samochodów hybrydowych będzie wart 280.75 miliardów. To niemal dwukrotnie więcej niż w 2019 r. gdy zanotował rekordowa wartość 157 miliardów dolarów. Do takich wyliczeń doszli analitycy z Fortune Business Insigh bazując na wyliczeniach i perspektywach 11 marek produkujacych hybrydy m.in. japońskich Toyoty, Lexusa i Hondy, chińskiego BYD, Volskwagena, czy Forda. Analitycy zauważają wprawdzie, że w 2020 r. popyt na samochody łączące silnik elektryczny ze spalinowym spadł o 8 proc., ale to i tak o niemal połowę mniej niż cały rynek motoryzacyjny, który z powodu pandemii skurczył się o 15 proc. W dodatku w przypadku hybryd były regiony takie jak Europa, gdzie sprzedaż aut łączących napęd elektryczny i spalinowy wzrosła o 104,7 proc. (z 212,612 do 435,260) zaś spadek w USA był wynikiem nie braku zainteresowania, ale spowolnienia produkcji z powodu przerwania łańcuchów dostaw. (Jeszcze w 2019 r., gdy nie było z tym problemu w USA sprzedano ponad 400 tys samochodów hybrydowych).

 

 35 /36 

0.1
Uciążliwe sąsiedztwo i szemrane interesy - kolejne kontrowersje na nowym osiedlu w Żorach

Po kilku miesiącach wracamy do kontrowersyjnego tematu poczucia bezpieczeństwa mieszkańców nowych (oddanych do użytku w ubiegłym roku) mieszkań czynszowych przy ulicach Orlej, Sokolej i Jastrzębiej. Minął rok od czasu, gdy wprowadzili się do nich pierwsi lokatorzy. Dziś coraz więcej osób chciałoby stamtąd uciec. - Powinniście drążyć temat tego nowego osiedla, bo kiedy zostaliśmy wylosowani, to był szczyt marzeń - nowe mieszkanie. Rzeczywistość okazała się bardzo odmienna. Mam tu na myśli przede wszystkim sąsiedztwo, bo mam wrażenie, że nikt nie weryfikował lokatorów, choćby pod kątem ich możliwości płacowych czy źródeł zarobku. A te, jak się możemy przekonać, często są nielegalne, jak handel narkotykami czy dopalaczami. To się dzieje w naszych klatkach - mówi nam jedna z mieszkanek ul. Sokolej. - To co się dzieje w niektórych mieszkaniach przechodzi wszelkie pojęcie. Są nieustanne imprezy, butelki walają się po korytarzach, a czasem pojawiają się wyzwyska i groźby w stosunku do innych lokatorów. Nie czuję się bezpiecznie w tym miejscu, nie liczyłam, że będzie to tak wyglądać - dopowiada sąsiadka z Orlej. Przypomnijmy, że o nowym osiedlu pisaliśmy już w styczniu, kiedy zgłosili się do nas pierwsi mieszkańcy zbulwersowani zachowaniem sąsiadów oraz pełni obaw o swoje bezpieczeństwo. Okazuje się, że sytuacja do tej pory nie uległa poprawie. Od 1 lipca nowym zarządcą budynków zostały Zakłady Techniki Komunalnej, aby zarządzać zarówno oddanymi do użytku budynkami, jak i tymi w budowie. Zadaliśmy jednak pytania dotychczasowemu zarządcy mieszkań - Zarządowi Budynków Miejskich w Żorach. Czy podczas przydziału mieszkań, lokatorzy byli weryfikowani? - Informuję, że w przypadku wszystkich uczestników programu mieszkaniowego „Z przyszłością w Żorach” była weryfikowana zdolność czynszowa, zgodnie z kryterium określonym w uchwale ws. zasad oddawania w najem lokali mieszkalnych wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu Gminy Miejskiej Żory - tłumaczy Marek Kożdoń z działu lokalowego Zarządu Budynków Miejskich w Żorach. Jak w takim razie ZBM weryfikuje zdolność czynszową? - Umowy najmu lokali położonych w budynkach wybudowanych w ramach programu „Z przyszłością w Żorach” zawierane były z osobami posiadającymi zdolność finansową do opłacania należności z tytułu korzystania z lokalu, rozumianą jako przewaga wysokości osiąganego dochodu ponad wysokością należności z tytułu korzystania, płatnych w danym lokalu, wynoszącą 500,00 zł w przeliczeniu na osobę w gospodarstwie domowym - wyjaśniają w ZBM. Według opinii mieszkańców, które do nas docierają, część z lokatorów powinna zajmować lokale socjalne, a nie nowe mieszkania komunalne. Czy przy przydziale mieszkań ważny był również próg dochodowy? - Dochód netto w gospodarstwie domowym był głównym elementem w wyliczeniu zdolności czynszowej wnioskodawcy - podkreśla Marek Kożdoń w odpowiedzi na pytania naszej redakcji. Czy ZBM wszystkie zdarzenia o charakterze kryminalnym (zgłaszane przez mieszkańców) przekazuje Policji? - Wszystkie działania i zachowania lokatorów niezgodne z prawem zgłaszane są w Komendzie Miejskiej Policji w Żorach. Zgłoszenia lokatorów dot. „ewentualnych nieprawidłowości” często przekazywane są anonimowo lub z prośbą o zachowanie anonimowości, co w znacznym stopniu utrudnia możliwość skutecznego działania - ubolewa Marek Kożdoń. Warto dodać, że od momentu naszej ostatniej publikacji o osiedlu w styczniu, nie zmieniła się liczba kamer monitoringu na trzech wymienionych ulicach. Przypomnijmy, że łącznie to 78 kamer. - Na budynkach przy ul. Orlej 1,3,5,7 oraz Jastrzębia 2 i 4 i Orla 9 i 11 łączenie znajduje się 78 kamer. Kamery obejmują swym zasięgiem klatki schodowe oraz garaż podziemny. Dostęp do zapisów posiada Administrator. Zapis udostępniany jest wyłączenie na wniosek upoważnionych służb (t.j. Policja, Prokuratura) – wyjaśniała nam w grudniu Mirosława Matuszewska, kierownik działu lokalowego ZBM. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Niezwykle ważny jest fakt, że mieszkania przy ul. Sokolej w ogóle nie są monitorowane. Tego terenu nie obejmuje system monitoringu! Czy zmiana jednostki zarządzającej mieszkaniami może poprawić coś w sytuacji mieszkańców? - Mamy taką nadzieję, choć jest obawa, czy nie będzie jeszcze gorzej. Nadal będziemy zgłaszać to, co się u nas dzieje, a może w końcu tymi problemami zainteresują się też władze miasta? Miało to być eleganckie, nowoczesne osiedle - wizytówka polityki mieszkaniowej miasta, a wychodzi na to, że jesteśmy pozostawieni sami sobie. Niektórzy zaczynają żałować, żeśmy się tu przyprowadzili. Tylko czynsz musimy płacić regularnie - podsumowują mieszkańcy.

 

 36 /36 

0.0
Pracuj, dopóki nie zasłabniesz - na upały nie ma przepisów. Sprawdziliśmy dlaczego

Wymieniła pani długą listę negatywnych konsekwencji, jakie niesie ze sobą praca w upale. Dodałabym do tego niską efektywność. Z badania amerykańskiej firmy Captivate Network wynika, że podczas upałów aż o 20 proc. spada produktywność, a o 19 proc. zdolność koncentracji wśród pracowników biurowych. Realizacja tych samych projektów latem zabiera nam około 13 proc. więcej czasu niż w okresie jesienno-zimowym, a człowiek jest o 45 proc. bardziej podatny na rozproszenie uwagi. Tym samym praca w upale ani nie jest bezpieczna, ani wydajna. Może warto więc pomyśleć nad wprowadzeniem górnej granicy. Pracodawca jako organizator pracy naturalnie skupia się na zysku. Osiąga go, kiedy pracownik jest skupiony, wypoczęty, wydajny, produktywny. Wszystkie czynniki, które osłabiają tę produktywność, powinny dać mu do myślenia, co zrobić, by je zminimalizować. Zaleca się, że kiedy wskaźnik WBGT (wskaźnik służący do oceny średniego wpływu oddziaływania ciepła na człowieka w okresie reprezentatywnym dla jego pracy) liczony dla mikroklimatu gorącego przekracza 28 stop. Celsjusza, oprócz napojów chłodzących (mówimy nie o wodzie, ale o napojach uzupełniających elektrolity w organizmie człowieka) pracodawca powinien organizować przerwy w pracy, zmieniać jej godziny w taki sposób, by unikać pracy w największym upale czy też dobrać odpowiednią odzież ochronną, która potrafi obniżyć temperaturę ciała. Po prostu powinien robić wszystko, by chronić pracowników przed nadmierną emisją ciepła. Ale to nie jest obowiązek zapisany w przepisach, a jedynie jego dobra wola. No właśnie, dobra wola. A z nią różnie bywa. Do stowarzyszenia STOP Nieuczciwym Pracodawcom w pierwszym tygodniu upałów w tym roku przyszło tyle skarg na pracodawców niewywiązujących się z obowiązków w czasie upałów, ile przez całe wakacje w ubiegłym roku. – Kiedy coraz głośniej mówimy o efekcie cieplarnianym, do pracodawców powinno docierać, że w naszej strefie klimatycznej pojawiają się dwa skrajne warunki pogodowe – upały i silne mrozy. A tu pracodawcy zamykają przed pracownikami wodę na klucz, wydzielają każdą butelkę, a kiedy widzą, że nie została dopita do końca, następnego dnia nie dają nic… – Bo przepis nic nie mówi o tym, ile wody do picia powinien zapewnić pracodawca. Ma dostarczyć każdemu pracownikowi 30 litrów wody przy pracach brudzących,120 litrów przy pracach związanych z kontaktem ze substancjami szkodliwymi i trującymi,90 litrów wody przy pracach brudzących w wysokiej temperaturze i 60 litrów w przypadku korzystania z natrysków. Ale to nie jest woda pitna. Ilości wody pitnej prawo nie reguluje. Jeśli w firmie działają związki zawodowe i wywalczą zapis określający tę ilość, to jest to doprecyzowane. Jeśli nikt tego nie zrobi, pracodawca daje wody tyle, na ile go stać lub na ile ma ochotę. Niedawno Główny Inspektor Pracy Katarzyna Łażewska-Hrycko opublikowała coroczny apel do pracodawców na temat upałów. Pisała w nim o tym, że napoje powinny być dostępne stale, w ilości zaspokajającej potrzeby zatrudnionych. – No dobrze, ale co oznacza „potrzeby zatrudnionych”? Ile to jest? Jedna osoba przez dzień wypije litr wody, inna trzy litry. Uśrednić to? Na jakiej podstawie? Zapewnienie nieograniczonej ilości napojów to również dobra wola pracodawcy. Oczywiście zdroworozsądkowo byłoby, gdyby napoje były dostępne non stop. Bo tutaj zaznaczę, że przepisy mówią o zapewnieniu napojów z określoną porcją witamin i minerałów, a nie wody. A doszło do tego, że wiele firm promuje picie kranówki. Uważają, że skoro kranówka jest cały czas dostępna, to nie muszą nic innego dawać do picia. Czyli co? W biurze mamy 40 stopni, brak klimatyzacji i jakichkolwiek wiatraków, obok postawiony baniak z wodą, albo i nie, i jeśli pracodawca się nie zgodzi, to musimy bite 8 godzin pracować w takich warunkach? – Tak. Przyjęło się, że praca powinna być przerwana, gdy temperatura w biurze przekracza 30 stopni Celsjusza, w hali 28 stopni Celsjusza, a w szczególnych przypadkach 25 stopni Celsjusza. Ale to też zależy od dobrej woli. Kiedy więc pracodawca powinien przerwać pracę i wysłać nas do domu? – Zazwyczaj dzieje się to w momencie pierwszego zasłabnięcia pracownika, którego to skutkiem jest uraz. Smutne, ale prawdziwe. Jest taki dokument – ocena ryzyka zawodowego – który musi wypełnić każdy pracodawca. Kiedy dojdzie do takiego nieszczęśliwego zdarzenia, to on zazwyczaj wprowadza w tym dokumencie zapis, że jeżeli są temperatury powyżej 30 stop. Celsjusza na dworze, to w biurach przeorganizowywana jest praca, rezygnujemy z dress code'u czy możemy wypełniać obowiązki służbowe z domu lub też robimy przerwę w środku dnia, na wzór krajów śródziemnomorskich. Czyli co, musimy czekać na wypadek? – Zmiany te powinny wynikać z oceny ryzyka zawodowego, a z wypełnieniem tego dokumentu nie czeka się na pierwszy wypadek w firmie. Ale mówiąc brutalnie, prawda jest dokładnie taka, jak pani powiedziała. Dopiero wypadki, sytuacje niebezpieczne, zmuszają pracodawców do konkretnych działań. Pracodawca robi minimum minimum, jakie nakładają na niego przepisy. To może nie czekać na wypadek i nie mówić o tym, że w umowie przyjęło się, że szef może wysłać nas do domu, kiedy w biurze jest ponad 30 stopni, a wprowadzić górną granicę ciepła? Oczywiście wyłączając z tych przepisów branże, o których pani wspomniała na początku, które po prostu wiążą się z pracą w wysokiej temperaturze. – To postulat, który powinien wypłynąć ze związków zawodowych i trafić na Wiejską 1 w Warszawie. Związki zawodowe powinny lobbować w Sejmie u właściwych ministrów o wprowadzenie zmian w tym zakresie. A czy kiedykolwiek ktokolwiek próbował zmienić te przepisy? – Z pełnym zaangażowaniem, to nie. Dyskusja na ten temat pojawia się co roku, kiedy temperatury idą w górę. Ale po tygodniu czy dwóch upałów na pierwszy plan wychodzą inne tematy. Zapominamy o problemach pracowników, a zaczynamy przejmować się tornadami, trąbami powietrznymi, burzami. A Polacy nie wyciągają wniosków. Nie zdają sobie sprawy, że zmiany klimatyczne dzieją się tu i teraz, a my powinniśmy się do nich przygotować.


Total 36 articles.
Version: 9.55.35971-219432. Input files: 1, items detected: 52, scanned: 52, accumulated: 36, inserted: 36, exclude filters: 0, include filters: 0, empty media: 4, filtered media: 11, duplicated media: 1, not matched limits: 18, passed http check: 0, not passed http check: 0, http check errors: 0, skipped: {total: 16, by unique value: 0, by limits: 8, by similarity: 8, by unicity: 0, by dates: 0, by classifier: 0, by blacklist: 10, by mandatory tag: 0, from input files: 0}, bad dates: 0, similar from same domain: 29, unique Ids: 138, unchangeble patterns: 28, words comparisons: 156125/8548, python: 2.7.13 (default, Sep 26 2018, 18:42:22) [GCC 6.3.0 20170516], dynamic containers: {u'nlpu.stemWordsBackHash': -1, u'nlpu.languagesMap': -1, u'nlpu.languagesCache': -1, u'bcla.similarCache': -1, u'bcla.tagsClassificationPopWordsData': -1, u'nlpu.stopWordsCache': -1, u'nlpu.stemWordsBackHashFreqs': -1, u'bcla.autoWeightedWords': -1, u'nlpu.stopWords': -1, u'bcla.tagsSimilarityPopWordsData': -1, u'nlpu.synonimsReplacedCache': -1, u'nlpu.stemWordsBackHashFreqsStemmed': -1, u'bcla.synonyms': -1, u'nlpu.posHash': -1, u'bcla.notSimilarCache': -1, u'nlpu.stopwordsCustom': -1}; the same images URLs found 42 times; total 0 languages detected: {}; {u'text': {u'chars': 208339, u'bytes': 844276, u'words': 24347, u'sentences': 1273}}
Created at 2021-07-01 08:00